Jest przełamanie, wygrana z Trójką po świetnym spotkaniu

5 godzin temu

Po świetnym występie zwłaszcza w pierwszej części spotkania piłkarze ręczni ŚKPR-u Świdnica pokonali dużo wyżej notowaną ekipę UKS-u Trójka Nowa Sól 33:30 (20:12) i wrócili do bezpiecznej strefy w tabeli I ligi.

Ostatnie porażki były dla nas bolesne, ale też mobilizowały nas do pracy. To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne i cieszymy się z niego podwójnie, bo z Nową Solą grało nam się ostatnio niezbyt dobrze – nie potrafiliśmy z nimi wygrać od dwóch sezonów – komentuje Arkadij Makowiejew, prezes świdnickiego klubu. – Prowadziliśmy od początku do końca meczu. W drugiej połowie daliśmy przeciwnikom tlen, zrobiło się trochę nerwowo, ale wytrzymaliśmy presję i utrzymaliśmy wynik do końca. Gratuluję całej drużynie i dziękuję kibicom, którzy nigdy w nas nie wątpią i dodali nam sił w tym meczu. – dodawał.

Szare Wilki wyszły na parkiet skoncentrowane i długo grały praktycznie bezbłędnie. Goście tymczasem nie mogli złapać rytmu gry i ŚKPR systematycznie powiększał przewagę. Już po kwadransie było 11:5. Do przerwy Świdniczanie mieli już osiem bramek zapasu, a wynik na 20:12 celnym rzutem bezpośrednim ustalił Tristan Morawski.

Druga połowa dostarczyła wielkich emocji. Mimo wysokiego prowadzenia, okazało się, iż do zwycięstwa pozostało daleka droga. Goście gwałtownie rzucili cztery bramki z rzędu i zrobiło się 20:16. W grę podopiecznych Grzegorza Garbacza wdarła się nerwowość. Pojawiły się niewymuszone błędy, coraz trudniej przychodziło zdobywanie bramek. W 45. minucie przewaga stopniała do zaledwie dwóch goli (25:23).

Sytuację dodatkowo skomplikowała się, gdy świetnie spisujący się bramkarz Norbert Mirga po kolejnej udanej interwencji niefortunnie upadł na parkiet i z lekkim urazem musiał opuścić boisku. Znakomitą zmianę dał jednak Rafał Wiszniowski, który w końcówce okazał się prawdziwym Mężem Opatrznościowym. Bronił jak w transie i walnie przyczynił się do tego, iż koledzy z pola odzyskali kontrolę nad meczem. Mimo długich okresów gry w osłabieniu (14 minut kar przy zaledwie 2 po stronie rywali) ŚKPR ponownie odskoczył na cztery trafienia i ostatecznie zasłużenie zwyciężył 33:30!

Trudno było wskazać najlepszego gracza świdnickiej drużyny, bo cały zespół zagrał z wielką determinacją. Ostatecznie sympatyczny tytuł Dzika Meczu trafił do rozgrywającego 101 mecz w seniorskiej drużynie Norberta Mirgi. U gości wyróżnienie i komplet pamiątek fundowanych przez Urząd Miejski w Świdnicy powędrował do Adama Podniżnego.

Za tydzień Świdniczanie zagrają na wyjeździe z ZEW-em Świebodzin, natomiast za dwa tygodnie we własnej hali podejmą AZS Zielona Góra.

I LIGA SENIORÓW

ŚKPR Świdnica – Trójka Nowa Sól 33:30 (20:12)

Skład: Mirga, Szwaczek, Wiszniowski – Piróg 8, Pęczar 6, Morawski 5, K. Stadnik 4, Galik 3, Turzański 2, Bieryt 2, Etel 2, Chmiel 1, Mleko, Kalousek, Folcik

Przebieg meczu: 5 min (4:2), 10 min (7:3), 15 min (11:6), 20 min (13:8), 25 min (16:9), 30 min (20:12), 35 min (21:16), 40 min (23:19), 45 min (26:23), 50 min (28:24), 55 min (30:26), 60 min (33:30).

Kary: ŚKPR – 14 min, Trójka – 2 minuty

Karne: ŚKPR 4/4, Trójka 6/3

/ŚKPR/

Idź do oryginalnego materiału