Jest przy kobiecie nie tylko w radosnych chwilach. "Trzeba mieć w sobie wielkie pokłady empatii" [FOTO]

6 dni temu

Z jednej strony materace, z drugiej wygodne pufy do siedzenia

Wysoka blondynka wpuszcza mnie do sali, gdzie prowadzi szkołę rodzenia. Z jednej strony materace, z drugiej wygodne pufy do siedzenia. I niezbędnik w postaci wanienki, przewijaka i lalki wyglądającej jak noworodek.

- Po sportowej szkole średniej poszłam do studium położniczego w Piotrkowie Trybunalskim. To była bardzo dobra szkoła, ucząca nie tylko teorii, ale i praktyki. Od razu po jej skończeniu zatrudniono mnie w poradni ginekologiczno-położniczej w Tomaszowie Mazowieckim. Od początku brałam udział w trudnych zabiegach, więc zdobyłam sporo doświadczenia. Postanowiłam też skończyć 3-letnie studia fizjoterapeutyczne oraz zdrowie publiczne na Uniwersytecie Medycznych. A gdzieś w międzyczasie zaczęła kiełkować mi myśl, iż chcę pracować w szkole rodzenia

- tak Dorota wspomina początki w zawodzie.

Gdy trafiła do szpitala Madurowicza, uznała, iż jest w swoim żywiole.

Kobiety, które tu trafiają, są pod kompleksową opieką

- Ta szkoła rodzenia ma ten plus, iż znajduje się w szpitalu, gdzie do dyspozycji są też specjalistyczne oddziały: ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny. Więc panie, które tu trafiają, są pod kompleksową opieką

- mówi Dorota Michalak.

Na zajęciach Dorota opowiada, jak przebiega ciąża, uczy parcia podczas porodu, przeprowadza też przez połóg. Laktacja i karmienie piersią nie mają dla niej tajemnic. Każdą młodą mamę nauczy też, jak przebierać i kąpać noworodka.

- Zwykle dziewczyny najbardziej boją się porodu. Martwią się też, czy będą mogły - i umiały - karmić malucha piersią. Moim zadaniem jest zmniejszenie tego lęku

- mówi położna.

Na zajęciach Doroty bywa zabawnie.

- Gdy uczymy się parcia, często dziewczyny śmieją się, iż zaraz tu urodzą. Mówię im wtedy, iż nie ma problemu, bo sala porodowa jest po drugiej stronie korytarza.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/mon-przejmie-lodzki-szpital-to-poczatek-powrotu-do-miasta-wojskowej-akademii-medycznej/W4RQLUznr4tSWdOsuDim

Wiele osób kojarzy ten zawód wyłącznie z ciążą i porodem

Choć ciąża powinna być radosnym stanem i kończyć się szczęśliwie, nie zawsze tak jest. Wtedy kobieta również może liczyć na pomoc położnej.

- Często jesteśmy jedynymi osobami, z którymi pacjentka po stracie ciąży lub urodzeniu martwego dziecka chce rozmawiać. To bardzo trudne, zwłaszcza kiedy dzieje się wielokrotnie. Trzeba mieć w sobie wielkie pokłady empatii i zrozumienia

- mówi Emilia Kocik, położna oddziałowa oddziału ginekologiczno-położniczego szpitala Madurowicza.

Wiele osób kojarzy ten zawód tylko i wyłącznie z ciążą i porodem.

- Tymczasem położna towarzyszy kobiecie przez całe życie, pracuje również na ginekologii operacyjnej i onkologii ginekologicznej. Te kwestie dotyczą pań w każdym wieku i też bywają trudne momenty, gdy ktoś dowiaduje się o poważnej chorobie.

8 maja obchodzimy Dzień Położnej. Ta data to rocznica urodzin Stanisławy Leszczyńskiej, bohaterskiej położnej z Auschwitz, która w obozowych warunkach przyjęła ponad 3 tys. porodów. Wcześniej, 5 maja, świętowany jest natomiast Międzynarodowy Dzień Położnej.

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału