Jestem realistą i nie żyję w świecie marzeń..

2 godzin temu

Siatkarski sezon 2025/2026 dla słupeckiego SPS-u Cargill już jakiś czas temu dobiegł końca. Drużyna Mariusza Dzierżyńskiego zakończyła go na 5. pozycji w ligowej tabeli. Tym samym stawiane sobie przed nim cele o awansie do najlepszej czwórki nie zostały zrealizowane. Słupecki zespół może więc śledzić poczynania ligowych rywali i myśleć o przyszłości. Zanim o niej porozmawiamy, wróćmy pamięcią do tego, co było.

Wiele czynników, w tym m.in. kontuzje zawodników, sprawiło, iż dziś myślami jesteście przy tym, co będzie. A jak oceniasz to, co było? Czy mimo braku awansu do TOP 4 sezon, twoim zdaniem, spełnił wasze oczekiwania?

Sezon może nie był w naszym wykonaniu aż tak „spektakularny” jak ten poprzedni, ale proszę nie zapominać, iż wciąż walczyliśmy w czołówce ligi. jeżeli ktoś cofnie się do mojego wywiadu sprzed kilkunastu miesięcy, to zauważy, iż powiedziałem jasno – nie mamy patentu na awans do top 4 co rozgrywki, bo rywale nie będą klękać przed meczem z nami. Wiele musi się zgrać, żeby tak było. My sami również spokojnie podeszliśmy do tego w tym roku – cel był nakreślony, ale też od pewnego momentu. Już teraz mogę oficjalnie potwierdzić, iż nie zmieni się on za kilka miesięcy i przez cały czas będziemy walczyć, ale najpierw skompletujmy skład. Przede wszystkim skład w stu procentach zdrowy, bo szczególnie na pozycji atakującego w ostatnich miesiącach był kłopot. Wszyscy wiemy, iż ponownie kontuzji doznał Kamil Owczarczyk, Marek Pachocki też robił, co mógł, ale przez wiele tygodni nie był w pełni dyspozycji. Życie. Tak jak mówiłem – wszystko musi kliknąć w pełni, aby wyniki się zgadzały, a z tym nie było do końca OK. Natomiast powtórzę – przez cały czas play-off był blisko i postaramy się zagościć tam za rok. Rozumiem też, iż apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale podchodząc do tematu na chłodno, robiliśmy, co mogliśmy. Cały wywiad znajdziecie na łamach Kuriera

Idź do oryginalnego materiału