W Wielką Sobotę 4 kwietnia 2026 r. Maciej Szcześniewski z kanału TEXOM MAŁOPOLSKA 4. LIGA odwiedził stadion Okocimskiego Brzesko, pokazując kulisy przygotowań do meczu Okocimski Brzesko – Limanovia w ramach 24. kolejki 4. ligi małopolskiej. W materiale nie zabrakło ujęć infrastruktury oraz rozmów z przedstawicielami klubu, w tym z prezesem OKS, który opowiada o wyzwaniach związanych z funkcjonowaniem historycznego obiektu w realiach współczesnego futbolu.
Zdaniem wielu osób stadion Okocimskiego Brzesko wciąż ma swój niepowtarzalny klimat. Dla kibiców to obiekt z duszą, dla działaczy i zawodników – codzienność, która coraz mocniej pokazuje, iż bez większych inwestycji klubowi będzie trudno zrobić kolejny krok. W klubie nikt tego nie ukrywa: temat remontu wrócił, ale na razie wciąż więcej jest planów niż konkretów.
Najbardziej widocznym problemem pozostaje stan murawy. Klub prowadzi bieżące prace pielęgnacyjne i robi wszystko, by boisko nadawało się do gry w możliwie najlepszych warunkach. W tym sezonie zdecydowano się choćby zamienić pierwsze mecze w roli gospodarza, aby dać płycie więcej czasu w regenerację.
– Wszystkie rzeczy techniczne są prowadzone, staramy się robić co możemy. Ale dużo zależy od pogody i samego położenia stadionu – słońce długo nie dochodzi do murawy – przyznaje prezes Piotr Kościółek.
To jednak tylko część problemu. Cała infrastruktura stadionu jest już mocno wysłużona. Trybuny, choć dla wielu kibiców są symbolem dawnego futbolu, dawno przestały odpowiadać współczesnym standardom.
– Trybuny mają swój klimat, ale to już infrastruktura leciwa. Widać, iż ten stadion ma swoje lata – podkreśla prezes.
Jak dodaje, w przeszłości obiekt był dostosowywany do wymagań licencyjnych często doraźnie.
– Żeby spełniać kiedyś wymogi licencyjne, robiliśmy różne rzeczy, czasem prowizoryczne. Dziś to już nie wystarcza.
Władze klubu mówią wprost: bez wsparcia z zewnątrz większy remont nie jest możliwy.
– My jako klub nie jesteśmy w stanie sami podołać większym remontom stadionu – zaznacza Kościółek.
Temat modernizacji jednak wrócił. W ostatnich tygodniach odbyły się konkretne rozmowy, które mogą być pierwszym krokiem do zmian.
– Mieliśmy konsultacje z urzędnikami około miesiąc temu. Rozmawialiśmy też z potencjalnymi architektami, którzy mogliby przygotować wizualizację i projekt stadionu – mówi prezes.
Klub przekazał już swoje oczekiwania dotyczące przyszłego obiektu.
– Do urzędu miasta przekazaliśmy nasze propozycje i rzeczy, które chcielibyśmy, żeby się tutaj pojawiły.
Jednym z kluczowych elementów planowanej modernizacji jest poprawa zaplecza treningowego.
– Na pewno chcielibyśmy, żeby pojawiła się sztuczna płyta z oświetleniem, bo bez oświetlenia to nie ma sensu i dalej tracimy godziny treningowe – podkreśla prezes.
Osobnym tematem pozostaje budynek klubowy. To miejsce pełne historii – z pucharami, archiwami i wyposażeniem pamiętającym poprzednie dekady. Dla odwiedzających ma swój urok, ale dla klubu to coraz większe wyzwanie organizacyjne. Obiekt jest wyraźnie wyeksploatowany i nie przystaje do dzisiejszych realiów funkcjonowania klubu.
W Brzesku wszyscy wiedzą jedno – stadion ma potencjał i historię, ale bez inwestycji będzie coraz trudniej nadążyć za innymi.
– Temat wraca kolejny raz i czekamy, co z tego wyniknie. Potrzebna jest taka iskra, żeby ten projekt w końcu ruszył – podsumowuje prezes Okocimskiego.
Na razie pozostaje czekać na decyzje. Bo choć klimat starego stadionu wciąż przyciąga, to w dzisiejszym futbolu sama historia już nie wystarcza.
—
video i foto: TEXOM MAŁOPOLSKA 4. LIGA
TEXOM MAŁOPOLSKA 4. LIGA / IB
VIDEO















