Juniorzy Gwardii Opole wicemistrzami Polski zostali niejako na swoim terenie, bo decydujące zmagania odbywały się w hali Stegu Arena. W czwartek wieczorem pokonali w półfinale Final Four broniące tytułu Vive Kielce (po rzutach karnych). W piątek po południu z kolei mierzyli się z faworytem całych zmagań Górnikiem Zabrze.
Pierwsze 10 minut opolanie jeszcze się trzymali. Po tym okresie przegrywali bowiem tylko 3:5. Później jednak zupełnie stanęli w ofensywie i na podwojenie dorobku bramkowego potrzebowali kwadransa. Bolało to tym bardziej, iż rywale w tym czasie zdobyli 10 goli! Wówczas to podopieczni Marka Jagielskiego zaliczyli niezły zryw i w 200 sekund zdobyli cztery bramki. Dzięki czemu zniwelowali straty do stanu 10:16.
Ktokolwiek jednak spodziewał się, iż wówczas to złapali odpowiedni rytm ten srogo się zawiódł. Na przełomie pierwszej i drugiej odsłonie rywale rzucili im siedem goli z rzędu. Wynik 23:10 dla Górnika mówił sam za siebie. Później co prawda opolanie odpowiedzieli trzema trafieniami, ale to chyba zabrzan jeszcze rozdrażniło. I znowu podkręcili tempo.
WIĘCEJ INFORMACJI NIEBAWEM

3 lat temu



![Emocje także na wyjazdach. Narew powalczy o kolejny triumf [HARMONOGRAM]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/img_7419_normal.jpg)


![Raków odpadł z Ligi Konferencji. Hajduk wygrał w Częstochowie [ZDJĘCIA]](https://miejska.pl/wp-content/uploads/2026/08/0C9A9410.jpg)








