Mocny początek, odpowiedź rywali i druga połowa, w której Juvenia skutecznie powstrzymała pogoń Ogniwa. Krakowianie pokonali w niedzielę, 25 października, zespół z Sopotu 32:17 i odnieśli piąte zwycięstwo w okresie Ekstraligi Rugby. Na Błoniach błyszczał zdobywca 17 punktów Riaan van Zyl, a najlepszym zawodnikiem spotkania został Adriaan Nell. Wygrana pozwoliła Smokom wrócić na czwarte miejsce w tabeli.
Wicemistrz przyjechał po przełamanie
Obie drużyny potrzebowały zwycięstwa. Juvenia wracała do ligowej rywalizacji po wyjazdowej porażce z Awentą Pogonią Siedlce 12:43. Spotkanie z Ogniwem miało pokazać, czy krakowianie potrafią odpowiedzieć na niepowodzenie i utrzymać kontakt z czołówką.
Sopocianie znaleźli się w trudniejszym położeniu. Wicemistrzowie Polski przyjechali do Krakowa po czterech kolejnych ligowych porażkach. Ich potencjał nakazywał jednak ostrożność. Ogniwo pozostawało przeciwnikiem dysponującym siłą w grze kontaktowej i zawodnikami zdolnymi rozstrzygać pojedyncze akcje. Mimo słabszej serii to właśnie gości za faworyta uznawał w swojej relacji Polsat Sport.
Pierwsza połowa: mocne otwarcie Juvenii i pogoń sopocian
Juvenia rozpoczęła zdecydowanie. Gospodarze gwałtownie zbudowali prowadzenie 14:0, zmuszając przeciwników do odrabiania strat. Krakowianie skutecznie przenosili grę w boczne sektory boiska i wykorzystywali luki w sopockiej defensywie. Akcje rozciągające obronę Ogniwa były jednym z ich najważniejszych atutów.
Dobrze funkcjonowały również krakowskie auty. Zabezpieczenie własnych wrzutów zapewniało Juvenii piłki do kolejnych ataków, a uporządkowana gra pozwalała ograniczać straty.
Ogniwo nie pozwoliło jednak gospodarzom na spokojne kontrolowanie meczu. Goście szukali swojej szansy w fizycznej grze formacji młyna. Potrafili przesuwać maul, czyli zwarte ugrupowanie zawodników z piłką, choćby o kilkadziesiąt metrów. W ten sposób wywierali presję na obronę Juvenii i przedostawali się w okolice jej pola punktowego.
Na przerwę krakowianie schodzili z prowadzeniem 17:12. Początkowa przewaga wyraźnie stopniała. Pięciopunktowa różnica oznaczała, iż jedno podwyższone przyłożenie mogło odwrócić wynik.
Druga połowa: gospodarze wytrzymali presję
Po zmianie stron kluczowa okazała się konsekwencja Juvenii. Ogniwo próbowało kontynuować pogoń, ale gospodarze utrzymali organizację w obronie i skuteczniej zamieniali własne okazje na punkty.
Krakowianie wygrali drugą połowę 15:5. Pozwolili przeciwnikom na zdobycie tylko jednego przyłożenia, sami zaś powiększali dorobek. Ostateczne 32:17 było efektem zarówno skuteczności w ataku, jak i zespołowej pracy w defensywie.
Nie zabrakło kar indywidualnych. Żółte kartki otrzymali Patryk Sakwa i Bartłomiej Skoczeń z Juvenii oraz Dwayne Burrows z Ogniwa. Krakowianie musieli więc radzić sobie również z okresami gry w osłabieniu.
Znaczenie koncentracji i wspólnej pracy po meczu akcentował kapitan gospodarzy.
– Musieliśmy bardzo mocno pracować w obronie i być skoncentrowani przez całe spotkanie. Dzisiaj wygrała przede wszystkim drużyna. Potrafiliśmy się zjednoczyć, grać razem i właśnie to dało nam zwycięstwo – mówi Michał Jurczyński, kapitan Juvenii Kraków.
Jak zaznacza, mimo problemów sopocian w poprzednich kolejkach gospodarze spodziewali się wymagającego starcia.
– Dziękuję zawodnikom z Sopotu za bardzo twardy mecz. Wiedzieliśmy, iż nie możemy ich zlekceważyć, bo to zespół, który dobrze wie, co chce grać. To był dla nas trudny sprawdzian – stwierdza Jurczyński.
Van Zyl punktował, Nell z wyróżnieniem
Największy indywidualny dorobek w Juvenii zgromadził Riaan van Zyl. Zdobył przyłożenie, wykorzystał trzy podwyższenia i dwa rzuty karne, kończąc spotkanie z 17 punktami. Odpowiadał za ponad połowę zdobyczy gospodarzy.
Po jednym przyłożeniu dołożyli Adriaan Nell, Michał Jurczyński i Artur Polgun. Tytuł MVP meczu by PINO Garden otrzymał Nell, który poza zdobyciem punktów należał do liderów zespołu w twardym, fizycznym starciu.
Po stronie Ogniwa wyróżnił się Mazwi Masikane, autor wszystkich trzech przyłożeń sopocian. Jego 15 punktów i jedno celne podwyższenie Wojciecha Piotrowicza nie wystarczyły do przełamania serii porażek. Juvenia zdobyła o jedno przyłożenie więcej, a dodatkową przewagę zapewniły jej skuteczne kopnięcia van Zyla.
Juvenia wraca na czwarte miejsce. Podium pozostaje blisko
Za zwycięstwo krakowianie dopisali cztery punkty do ligowego dorobku. Po siedmiu występach mają pięć wygranych, dwie porażki i 22 punkty. Wrócili na czwarte miejsce, wyprzedzając Arkę Gdynia, która po sobotnim zwycięstwie nad Spartą Jarocin miała 19 punktów.
Przed Juvenią znajdują się już tylko WizjaMed Grot Budowlani Łódź z 32 punktami, RC Orkan Sochaczew z 28 oraz Awenta Pogoń Siedlce z 25. Do podium Smoki tracą zaledwie trzy punkty.
Tyle samo wynosi ich przewaga nad Arką, ale gdynianie rozegrali o jedno spotkanie mniej. Czwarte miejsce pozostaje więc przedmiotem zaciętej rywalizacji. Ogniwo po porażce w Krakowie zajmuje szóstą pozycję z dorobkiem 10 punktów.
Teraz trudny wyjazd do Sochaczewa
Kolejny sprawdzian czeka Juvenię już w sobotę, 31 października. Krakowianie zagrają na wyjeździe z Orkanem Sochaczew. Następnie, w kolejce zaplanowanej na 21–22 listopada, podejmą Arkę Gdynia — bezpośredniego sąsiada w tabeli.
Orkan przystąpi do najbliższego meczu po pierwszej porażce w sezonie. W minionej kolejce uległ w Łodzi Budowlanym 29:41, ale wcześniej wygrał sześć kolejnych spotkań. Dla Juvenii będzie to okazja do sprawdzenia się na boisku wicelidera i zmniejszenia dystansu do zespołu z podium.
Zwycięstwo nad Ogniwem daje krakowianom mocny punkt wyjścia przed końcówką jesieni. Po dotkliwej przegranej w Siedlcach odpowiedzieli wygraną z wicemistrzem Polski i pokazali, iż potrafią utrzymać prowadzenie mimo presji przeciwnika.
RzKS Juvenia Kraków – Energa Ogniwo Sopot 32:17 (17:12)
Punkty dla Juvenii: Riaan van Zyl – 17, Adriaan Nell – 5, Michał Jurczyński – 5, Artur Polgun – 5.
Punkty dla Ogniwa: Mazwi Masikane – 15, Wojciech Piotrowicz – 2.

1 godzina temu



![Pięć goli, trzy karne i dwa dublety. Zawada Książęca z kompletem punktów [FOTO]](https://www.naszrybnik.com/photos/1792959571photo-15-z-34-.jpg)









!["Strzelił gola Kylianem Mbappe". Wielki błąd Barcelony [WIDEO]](https://sf-administracja.wphcdn.cloud/storage2/featured_original/6ade727b5cf262_48451649.png)


