Bełchatowianin Kacper Krawczyk wywalczył brązowy medal podczas Mistrzostw Świata Aquabike na dystansie olimpijskim, które odbyły się w hiszpańskiej Pontevedrze. W rywalizacji obejmującej 1500 metrów pływania oraz 40 kilometrów jazdy na rowerze zawodnik stanął na podium ulegając jedynie dwóm reprezentantom gospodarzy.
Trudny początek i kryzys na odcinku pływackim
Długa podróż z Polski do Hiszpanii, krótki czas na aklimatyzację oraz wysoki poziom stresu towarzyszący randze imprezy sprawiły, że przygotowania do startu w Pontevedrze wymagały od Bełchatowianina sporych nakładów sił. Mimo iż tuż przed sygnałem startera emocje ustąpiły miejsca pełnej koncentracji, początkowy etap zawodów przyniósł poważne wyzwania.
- Około 13:40 sędziowie przywołali naszą grupę startową i zaczęliśmy kierować się na start. Minutę przed startem weszliśmy do wody i wtedy cały stres ze mnie zszedł. Ostatnie 10 sekund do startu, dźwięki bicia serca wydawane z głośników i już byłem skupiony całkowicie na starcie, 3 sekundy do startu zapadła cisza, dźwięk startera i ruszyliśmy – relacjonuje Kacper.
Po udanych pierwszych kilkuset metrach chłodna woda wpłynęła na utratę płynności i rytmu pływackiego. Kacper ukończył dystans 1500 metrów z czasem 28:17, co było jego najsłabszym wynikiem w tym sezonie. Mimo to Bełchatowianin nie poddał się. Wychodząc z wody, na piątej pozycji, miał stratę około dwóch minut do strefy medalowej.
- Biegnąc do strefy, dostałem informację od mojej najwspanialszej żony, iż jestem 5, a do 3 pozycji brakuje mi około 2 minut. To mnie podbudowało i wiedziałem, iż pozostało szansa, aby być na podium. Szybka strefa zmian, biorę rower i jazda. Zacząłem mocno gonić, nie patrząc na nic, już w okolicach nawrotki (10 km) złapałem zawodnika z 4 pozycji i zacząłem ścigać Irlandczyka, który w tej chwili był trzeci. Nawrotka i zaczęły się zjazdy około 10 km w dół mocno i ryzykownie wiedząc, iż walczę o medal – opisuje Kacper.
Błyskawiczny pościg i kolarski kunszt
Na kolejnej pętli, znając dokładny czas straty do podium, Bełchatowianin zdecydował się na bezpardonowy atak pod górę i zdołał minąć rywala na kilometr przed szczytem podjazdu. Skrajne wyczerpanie organizmu doprowadziło zawodnika do problemów fizycznych na nawrotce, jednak nie przeszkodziło to w utrzymaniu wywalczonej przewagi.
- Na szczycie chwilę przed nawrotką wymiotowałem, ale jechałem dalej, bo wiedziałem, iż muszę uciekać przed Irlandczykiem. Na zjeździe już całkowicie byłem bez siły. Tutaj pomogło wcześniejsze doświadczenie kolarskie, aby technicznie pokonać zjazdy – czytamy w relacji z zawodów.
Finisz z biało-czerwoną flagą
Kacper Krawczyk przekroczył linię mety na trzecim miejscu, przypieczętowując zdobycie brązowego medalu Mistrzostw Świata. Tuż przed finiszem zawodnik odebrał polską flagę, z którą dumnie wbiegł na metę. Wywalczony w Hiszpanii krążek stanowi najważniejsze dotychczasowe osiągnięcie w karierze bełchatowskiego sportowca.















