ROZMOWA Z Danielem Kacprzykiem, zawodnikiem ŁKS-u II Łomża
Jestem dumnym tatą i mężem oraz dobrym wujkiem w szatni ŁKS-u
Jak podsumujesz derbowe spotkanie?
- Derby były pod pełną kontrolą z naszej strony. W pierwszej połowie zabrakło nam trochę większej odwagi, żeby szybciej zamknąć mecz. Liczba sytuacji, które stworzyliśmy, była dla Śniadowa przytłaczająca. Rywale szukali swoich szans w kontratakach i próbowali zagrywać piłki za nasze szyki obronne, ale tutaj wykazaliśmy się pełną koncentracją i zakończyliśmy pierwszą połowę z czystym kontem. W drugiej części spotkania jeszcze bardziej się otworzyliśmy. Wyciągnęliśmy wnioski z popełnianych wcześniej błędów i konsekwentnie szukaliśmy trzeciej bramki, która pozwoliłaby nam ostatecznie zamknąć mecz. Patrząc historycznie na ten sezon, jesteśmy najgroźniejsi od 60. minuty. Tak też było tym razem. Worek z bramkami się rozwiązał. Szkoda jedynie straconego gola po pięknym strzale z rzut



![Policja obstawiła Planty, a Unia ograła Tarnovię 1:3 w derbach Pucharu Polski [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/09/derby-2026-fot.-artur-gawle0001.jpg)













