Najpierw ruszyliśmy w górę Narwi. Na czele płynęła „Dezeta”, a za nią, niczym w niewielkim rzecznym konwoju, podążały kolejne kajaki. Cała wodniacka ekipa dotarła w ten sposób aż do Kleszewa. Był czas, żeby nacieszyć się widokami, spokojem rzeki i samą przyjemnością przebywania na wodzie.
W Kleszewie rozpoczęła się druga część wyprawy. Kajakarze skierowali dzioby swoich łodzi w stronę Pułtuska i tym razem, korzystając już z nurtu Narwi, ruszyli w drogę powrotną. Przy pięknej pogodzie i spokojnej rzece był to przede wszystkim czas rekreacji, rozmów i dobrej zabawy.
Po dotarciu do Pułtuska na uczestników czekał zasłu















