Kajetanowicz i Szczepaniak wygrali Polski Rajd Legend! Komplet zwycięstw i wielkie show dla kibiców

1 godzina temu

Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak zwyciężyli w 3. Polskim Rajdzie Legend. Załoga ORLEN Rally Team za kierownicą Citroëna C3 WRC wygrała wszystkie sobotnie odcinki specjalne, a tysiącom kibiców zafundowała widowiskową jazdę, której długo nie zapomną.

Tegoroczna edycja Polskiego Rajdu Legend okazała się prawdziwym świętem motorsportu. Impreza organizowana przez pasjonatów z Auto Moto Klubu Kłodzko odbyła się dopiero po raz trzeci, ale już zdążyła zyskać dużą popularność. W tym roku na trasach pojawiły się tłumy kibiców, a jedną z największych atrakcji był start Kajetanowicza i Szczepaniaka wyjątkowym samochodem klasy WRC.

Załoga ORLEN Rally Team otrzymała do dyspozycji Citroëna C3 WRC, przygotowanego przez włoską stajnię D-Max Racing. I gwałtownie pokazała, na co stać tę rajdową maszynę.

Po piątkowej rozgrzewce, która nie była zaliczana do głównej klasyfikacji, w sobotę rozpoczęła się adekwatna rywalizacja. Na zawodników czekało dziewięć odcinków specjalnych – po trzy przejazdy prób Polanica-Zdrój, Spalona oraz Zieleniec–Duszniki.

Kajetanowicz i Szczepaniak wygrali wszystkie dziewięć sobotnich odcinków. Potężny Citroën, wyposażony w ogromny pakiet aerodynamiczny, robił ogromne wrażenie na szybkich partiach tras Kotliny Kłodzkiej. „Kajto” nie zapomniał przy tym o kibicach. Na ostatniej próbie ponownie pojawiły się efektowne „bączki”, którymi załoga podziękowała publiczności za doping.

– Jechaliśmy kosmicznym samochodem, w kosmicznym oklejeniu, w kosmicznej atmosferze. Dziękujemy kibicom, to było naprawdę wielkie rajdowe święto. Wiedzieliśmy przed przyjazdem, iż będzie wyjątkowo, ale tak fantastycznej atmosfery się nie spodziewaliśmy – mówił po rajdzie Kajetan Kajetanowicz. Ustronianin podkreślał, iż tym razem wynik nie był najważniejszy. Chodziło przede wszystkim o dobrą zabawę i możliwość pokazania kibicom wyjątkowego samochodu. – Na takiej imprezie wynik schodzi na drugi plan. Dla mnie najważniejsze jest to, iż mogłem tu być, iż mogłem przywieźć takie auto, bawić się nim i, mam nadzieję, bawić też kibiców. Jechaliśmy czasami bardzo szybko, czasami poślizgami, czyli tak, jak chciałem. Chciałem po prostu pojechać na luzie – dodał.

Kajetanowicz przyznał również, iż z każdym kilometrem coraz lepiej poznawał możliwości Citroëna C3 WRC. Początek nie był jeszcze perfekcyjny, ale później tempo rosło. Samochód okazał się szczególnie mocny na szybkich fragmentach. W ciasnych i krętych partiach prowadzenie tak szerokiej maszyny było natomiast większym wyzwaniem.

Ostatecznie Kajetanowicz i Szczepaniak zakończyli rajd z czasem 28:17,5, wyprzedzając o 1:18,9 Škodę Fabię RS Rally2 załogi Sroka/Piotrowski. Trzecie miejsce zajęli Grygo i Kupiec w Subaru Impreza WRX STI.

Dla pochodzącego z Ustronia Kajetanowicza rajdowe emocje nie kończą się jednak wraz z zakończeniem Polskiego Rajdu Legend. Już 11 i 12 września w jego rodzinnym mieście odbędzie się jubileuszowy, 10. Rajdowy Ustroń. Można więc spodziewać się kolejnej dużej dawki motorsportu i spotkania z jednym z najbardziej utytułowanych polskich kierowców rajdowych.

Idź do oryginalnego materiału