Siatkarski thriller w Krakowie! Polska pokonała Słowenię 3:2 przy 15 tysiącach kibiców

1 godzina temu

Pięć setów, zwroty akcji, ogromne emocje i 15 tysięcy kibiców na trybunach TAURON Areny Kraków. Reprezentacja Polski pokonała Słowenię 3:2 w meczu XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Turniej jest dla Biało-Czerwonych jednym z najważniejszych sprawdzianów przed wrześniowymi mistrzostwami Europy. Wielkie siatkarskie święto w stolicy Małopolski przyciąga fanów z całego regionu, w tym również z Nowego Sącza i Sądecczyzny.

Memoriał Huberta Jerzego Wagnera od lat należy do najważniejszych turniejów towarzyskich w światowej siatkówce. W 2026 roku kibice ponownie dopisali – bilety rozeszły się błyskawicznie, a największa hala widowiskowo-sportowa w Polsce wypełniła się biało-czerwonymi barwami.

Polacy zaczęli od zwycięstwa

Początek spotkania ze Słowenią należał do rywali, którzy gwałtownie objęli prowadzenie 4:1. Sytuację Polaków dodatkowo skomplikowała kontuzja Bartłomieja Lemańskiego. Przy stanie 5:7 zawodnik musiał opuścić boisko.

Biało-Czerwoni nie zamierzali jednak odpuszczać. Do remisu 11:11 asem serwisowym doprowadził Bartłomiej Bołądź. Końcówka pierwszej partii przyniosła ogromne emocje. Polska prowadziła 24:22, ale Słoweńcy zdołali wyrównać i doprowadzić do gry na przewagi.

Ostatecznie gospodarze zwyciężyli 26:24. Najpierw skutecznie zaatakował Bołądź, a decydującego asa posłał Wilfredo Leon.

Słowenia odpowiedziała. Zrobiło się 1:1

Drugi set ponownie rozpoczął się lepiej dla Słoweńców. Rywale prowadzili 5:1, a później 9:5. Polacy odrabiali straty i zbliżyli się na jeden punkt – najpierw przy wyniku 8:9, a później 14:15.

Końcówkę zdecydowanie lepiej rozegrali jednak goście. Punkty zdobywane przez Saso Stalekara, Nika Mujanovicia i Jana Kozamernika pozwoliły Słowenii wygrać 25:21 i wyrównać stan spotkania.

Trzeci set pod dyktando Biało-Czerwonych

Po zmianie stron podopieczni Nikoli Grbicia pokazali znacznie lepszą siatkówkę. Polska gwałtownie zbudowała przewagę i prowadziła m.in. 11:6 oraz 18:12.

Słoweńcy popełniali więcej błędów, a gospodarze konsekwentnie wykorzystywali swoje szanse. Polska wygrała trzecią partię 25:19 i ponownie objęła prowadzenie w całym meczu.

Największe emocje miały jednak dopiero nadejść.

Słoweńcy doprowadzili do tie-breaka

Czwarty set był prawdziwą huśtawką. Początkowo prowadzili Polacy 8:6, ale seria zagrywek Roka Bračko pozwoliła Słowenii odwrócić wynik na 12:9.

Później przewaga kilkukrotnie przechodziła z rąk do rąk. Przy stanie 20:24 wydawało się, iż losy seta są rozstrzygnięte. Polacy ruszyli jednak w pogoń. Dwie punktowe zagrywki Jakuba Majchrzaka pozwoliły zmniejszyć stratę do zaledwie jednego punktu.

Ostatnie słowo należało jednak do Nika Mujanovicia. Słowenia zwyciężyła 25:23 i w TAURON Arenie rozpoczął się tie-break.

15 tysięcy kibiców poniosło Polaków

Decydującą partię Biało-Czerwoni rozpoczęli znakomicie. Prowadzili 3:0, a przy zmianie stron mieli już cztery punkty przewagi – 8:4.

Bardzo dobre zawody rozgrywał Jakub Majchrzak, który w najważniejszych momentach kończył ataki i dołożył punktowy blok. Słoweńcy zdołali jeszcze zmniejszyć straty do 13:10, ale tym razem Polacy nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa.

Mecz zakończył skutecznym atakiem Artur Szalpuk. Polska wygrała tie-break 15:11, a całe spotkanie 3:2 (26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11).

Najwięcej punktów dla Polski – aż 24 – zdobył Bartłomiej Bołądź.

„Przy pełnej hali gra się fantastycznie”

Kamil Semeniuk przyznał po spotkaniu, iż pięciosetowy pojedynek był świetnym widowiskiem dla kibiców, choć dla zawodników oznaczał dodatkowy wysiłek przed kolejnymi meczami.

– Przy pełnej hali gra się fantastycznie – to bardzo motywuje i pozwala zapomnieć o zmęczeniu – podkreślił reprezentant Polski.

Zawodnik zaznaczył, iż Memoriał jest dla kadry swego rodzaju poligonem doświadczalnym przed mistrzostwami Europy. Polacy mogą sprawdzić swoją formę na tle bardzo mocnych rywali i jednocześnie nauczyć się gry przy narastającym zmęczeniu.

Atmosferę w Krakowie docenił również Jakub Popiwczak.

– Grać przy takiej publiczności, przed kibicami z całej Polski, to po prostu fenomen – mówił libero reprezentacji.

Wielka siatkówka zostaje w Małopolsce

Spotkanie z trybun oglądali również przedstawiciele samorządu województwa, w tym wicemarszałek Witold Kozłowski i wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Małopolskiego Jadwiga Wójtowicz. Polaków dopingowała także radna województwa Małgorzata Szostak.

– Memoriał Huberta Jerzego Wagnera to marka doskonale znana kibicom siatkówki w Polsce i za granicą. Obecność reprezentacji należących do światowej czołówki pokazuje rangę tego turnieju – podkreślił Witold Kozłowski.

Dla kibiców z Nowego Sącza i Sądecczyzny Kraków jest najbliższym miejscem, gdzie można regularnie oglądać reprezentację Polski i największe światowe gwiazdy siatkówki na żywo. Tegoroczny Memoriał ponownie pokazuje, iż Małopolska potrafi przyciągać wydarzenia sportowe najwyższej rangi.

Jeszcze Polska – Francja

XXIII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera trwa do niedzieli, 30 sierpnia. Na zakończenie turnieju kibiców czeka kolejny hit – Polska zmierzy się z Francją o godz. 17:00. Wcześniej, o godz. 14:00, Słowenia zagra ze Stanami Zjednoczonymi.

Dla reprezentacji Polski krakowski turniej jest najważniejszym etapem przygotowań przed mistrzostwami Europy, które rozpoczną się we wrześniu. Za rok Memoriał Wagnera będzie natomiast próbą generalną przed mistrzostwami świata rozgrywanymi w Polsce.

Źródło i fot.: UMWM

Idź do oryginalnego materiału