
Wiec poparcia dla irańskich protestów antyrządowych.
Kanada potwierdziła śmierć swojego obywatela w Iranie. Według minister spraw zagranicznych Anity Anand, mężczyzna został zabity „z rąk irańskich władz” podczas trwających w kraju brutalnych represji wobec demonstrantów. To pierwszy tak jednoznaczny oskarżycielski komunikat pochodzący z najwyższych szczebli kanadyjskiego rządu.
Anand poinformowała o tragedii w czwartek, publikując w mediach społecznościowych mocne oświadczenie potępiające działania Teheranu. Odwołała się przy tym do danych amerykańskiej Agencji Informacyjnej Aktywistów Praw Człowieka (HRANA), według których od końca grudnia zginęło już co najmniej 2600 protestujących.
„Pokojowe protesty narodu irańskiego, domagającego się wysłuchania w obliczu represji i naruszeń praw człowieka, spotkały się z rażącym lekceważeniem ludzkiego życia” – napisała minister. Dodała, iż służby konsularne kontaktują się z rodziną ofiary w Kanadzie. „Składam im najszczersze kondolencje”.
Global Affairs Canada potwierdziło, iż posiada informacje o śmierci obywatela Kanady w Iranie, jednak odmówiło podania szczegółów, powołując się na ochronę prywatności. Jednocześnie resort ponowił apel do wszystkich Kanadyjczyków przebywających w Iranie, aby „natychmiast opuścili kraj, jeżeli mogą uczynić to bezpiecznie”.











