W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie małego kangura na polach w Zalesiu pod Łowiczem. Nietypowego gościa zauważył rolnik, który jest jednocześnie zawodnikiem drużyny piłkarskiej Astry Zduny.
Filmik wywołał duże zainteresowanie. Klub opatrzył go żartobliwym komentarzem:
„Nasz zawodnik nagrał filmik podczas pracy na swoim polu koło Zdun. Gdyby tego nie nagrał, to nikt by nie uwierzył, a tak może podrywać dziewczyny na kangura podczas grilla”.
Jak się okazuje, nie jest to pierwsza eskapada kangura. Ciekawe, kiedy nietypowy uciekinier wróci do swojego właściciela. Podobna sytuacja miała miejsce około rok temu – wtedy zwierzę udało się schwytać.


















