Kania Gostyń nie dowiozła wygranej na inaugurację rundy rewanżowej

2 godzin temu

Meczem z Polonią Leszno rundę rewanżową zainaugurowała Kania Gostyń. Rywalizujące w sobotę zespoły na boisku ze sztuczną nawierzchnią dobrze rozpoczęły piłkarską wiosnę, bo wywalczyły awans do kolejnej rundy Pucharu Polski. Kania Gostyń pokonała Wartę Śrem, a Polonia Leszno ograła Mieszka Gniezno.

Trzy zmiany w wyjściowym składzie Kani Gostyń

W porównaniu do meczu pucharowego trener Kani Gostyń dokonał trzech zmian w składzie wyjściowym. Grzegorz Wosiak nie mógł skorzystać z usług Damiana Krzyżostaniaka (pauza za kartki), Michała Jernasia (kontuzja), a Robert Kręgielczak rozpoczął mecz na ławce. Szansę gry od pierwszej minuty dostali Mateusz Stróżyński, Marcin Golniewicz i Mateusz Klabiński.

Zacięte derby okręgu leszczyńskiego

W rundzie jesiennej Kania Gostyń po zaciętym meczu pokonała Polonię Leszno 1 : 0. Gola w końcówce meczu zdobył Dawid Przybyszewski. W sobotę kibice obejrzeli równie zacięty mecz, ale obfitował on w więcej goli. Gospodarze objęli prowadzenie w 28. minucie. Do bramki Polonii trafił Mateusz Klabiński, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy leszczyńskiego klubu.

Goście próbowali doprowadzić do remisu jeszcze w pierwszej połowie. Okazje były, ale ich nie wykorzystali. Dopiero W 49. minucie Kacper Przybylski skapitulował. Z gola na 1 : 1 przyjezdni długo się nie cieszyli, bo w 58. minucie golkiper Polonii po raz drugi wyciągał piłkę z bramki. Przy linii autu sfaulowany został Jakub Harendarz. Precyzyjnym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Błażej Danielczak, a Marcin Golniewicz wpisał się na listę strzelców. Na odpowiedź drużyny Tomasza Dłużyka kibice też nie musieli długo czekać. Drugi gol dla Polonii też padł ze stałego fragmentu gry. Piłkę na krótki słupek wrzucił Michał Skrzypczak, a Tomasz Piwoński skierował futbolówkę do bramki. Kania próbowała po raz trzeci wyjść w tym spotkaniu na prowadzenie, ale goście mieli w bramce Jędrzeja Dorynka. Golkiper przyjezdnych obronił strzał Mateusza Stróżyńskiego w doliczonym czasie gry. Mecz zakończył się remisem 2 : 2.

- Fajny mecz dla kibiców. Jedynie możemy żałować, iż dwa razy wychodziliśmy na prowadzenie i pozwoliliśmy Polonii się doścignąć. Każda z drużyn miała sytuacje. Jakby tak obiektywnie spojrzeć, to remis jest sprawiedliwy, ale pewnie gdyby Jędrzej Dorynek w końcówce nie popisał się wspaniałą interwencją ciszylibyśmy się z trzech punktów. Rywal miał dzisiaj stanowczo zbyt dużo stałych fragmentów gry. Rzuty wolne, rzuty rożne czy choćby te dalsze rzuty z autu stwarzały nam problemy. Nie jesteśmy zespołem dysponującym bardzo dobrymi warunkami fizycznymi. W niektórych sytuacjach tego wzrostu brakuje – podsumował trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.

W drugiej kolejce rundy wiosennej Kania Gostyń zagra na wyjeździe z Huraganem Pobiedziska. Mecz odbędzie się w niedzielę 15 marca o godz. 20 przy ulicy Warmińskiej 1 w Poznaniu.

Kania Gostyń – Polonia Leszno 2 : 2 (1 : 0)
1 : 0 – Mateusz Klabiński (28’)
1 : 1 – Olaf Zygmunt (49’)
2 : 1 – Marcin Golniewicz (58’)
2 : 2 – Tomasz Piwoński (67’)
Kania: Przybylski – Dymarski, Stróżyński, Golniewicz, Tomaszewski, Danielczak, Michalak, Jankowiak (75’ Zapłacki), Klabiński (75’ Snuszka), Wosiak (70’ Przybyszewski), Harendarz (79’ Kręgielczak)

Idź do oryginalnego materiału