Eksperci wciąż przecierają oczy ze zdumienia.
Eliza Rucka-Michałek startowała dziś w biegu na 50 km stylem klasycznym na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan–Cortina. To były historyczne zawody, bo pierwszy raz na tak długim dystansie na olimpiadzie biegły kobiety.
Istebnianka zajęła w nich rewelacyjne 8. miejsce. Polka zaczęła spokojnie, będąc w trzeciej i drugiej dziesiątce. Koło 10 km szło jej jednak na tyle dobrze, iż postanowiła zaatakować. Rzuciła się w szaleńczą pogoń, odrabiając straty. Na niektórych fragmentach notowała najlepsze rezultaty w całej stawce. Pomiędzy 30 a 45 km tylko raz zanotowała wynik odcinka gorszy niż czwarte miejsce, przesuwając się w klasyfikacji na ósmą lokatę. Cały czas Polka biegła samotnie, nie mogąc odpoczywać za rywalkami. Na 10 km przed metą Rucka-Michałek zaczęła widzieć grupę pięciu zawodniczek walczących o brązowy medal. Dołączyła do nich na pięć kilometrów przed metą.
Zajęte przez Elizę 8. miejsce jest nie tylko najlepszym w jej karierze, ale też najlepszą olimpijską lokatą polskiej biegaczki od czasów Justyny Kowalczyk.
Bieg Elizy Ruckiej-Michałek był ostatnim startem Polaków na kończących się włoskich igrzyskach zimowych.

2 godzin temu















