Adam Sandurski urodził się 8 lutego 1953 roku w Zarzeczu pod Przeworskiem. Choć w dzieciństwie nie uchodził za urodzonego sportowca, z czasem stał się jednym z najbardziej charakterystycznych zawodników w historii polskich zapasów. Mierzył aż 214 cm wzrostu, ważył około 130 kg i to właśnie imponujące warunki fizyczne przyniosły mu przydomek „Olbrzym z Rzeszowa”. Przez lata reprezentował barwy Stali Rzeszów, z którą był kojarzony w całym kraju.
Jego droga na sportowy szczyt zaczęła się stosunkowo późno – dopiero jako niespełna dwudziestolatek trafił na zapaśniczą matę. Wcześniej ciężko pracował fizycznie, m.in. w lesie, co zbudowało jego siłę i charakter. Zawodowy talent Sandurskiego dostrzegli trenerzy Stali Rzeszów, którzy stworzyli pod niego specjalny system treningowy, dopasowany do jego niezwykłych warunków. gwałtownie okazało się, iż „łagodny olbrzym” potrafi być na macie bezlitosny dla najlepszych rywali świata.

Największy sukces odniósł w 1980 roku na igrzyskach olimpijskich w Moskwie, gdzie wywalczył brązowy medal w zapasach w stylu wolnym w kategorii superciężkiej. Do tego dołożył dwa srebrne medale mistrzostw świata i jeden brązowy, a także całą kolekcję krążków z mistrzostw Europy. Ośmiokrotnie sięgał po tytuł mistrza Polski. Przez lata uchodził za postrach światowej wagi superciężkiej – rywale musieli przygotowywać na niego osobne taktyki, bo jego zasięg ramion i specyficzny styl walki były wyjątkowym wyzwaniem.
Choć na macie budził respekt, poza nią był znany jako spokojny, skromny i życzliwy człowiek. W relacjach kolegów z kadry i młodszych zawodników wraca obraz „łagodnego olbrzyma”, który chętnie dzielił się doświadczeniem, potrafił żartować z samego siebie i zawsze znajdował czas na rozmowę. Po zakończeniu kariery mieszkał za granicą, ale w wywiadach podkreślał, iż wciąż czuje się rzeszowianinem z wyboru i z sentymentem wraca myślami do lat spędzonych w Stali Rzeszów.
Śmierć Adama Sandurskiego to ogromna strata dla polskiego sportu, ale szczególnie dla Podkarpacia i środowiska zapaśniczego w regionie. Dla wielu młodych zawodników pozostanie wzorem tego, iż choćby z niewielkiej miejscowości, przy ciężkiej pracy i konsekwencji, można dojść na sam szczyt światowego sportu. Jego życiorys to gotowy scenariusz na film – o chłopaku „wyciągniętym z lasu”, który został medalistą olimpijskim i jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii polskich sportów walki.
Informacje o dacie i miejscu pogrzebu Adama Sandurskiego mają zostać podane w osobnym komunikacie przez rodzinę i środowisko zapaśnicze. Kibice, dawni rywale i młodsze pokolenia sportowców z Podkarpacia z pewnością jeszcze długo będą wspominać „Olbrzyma z Rzeszowa” jako człowieka, który udowodnił, iż choćby największy wzrost może iść w parze z pokorą i zwykłą ludzką życzliwością.

2 godzin temu














![Gol już w 34. sekundzie. Mocny początek niedzieli w Ekstraklasie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/699aeae3105783_68218153.jpg)

