Kapitan Górnika Zabrze po sędziowskiej kontrowersji w Niecieczy: To był kabaret

roosevelta81.pl 1 dzień temu

Mecz w Niecieczy zakończył się podziałem punktów, choć Górnik Zabrze w 78. minucie gry otrzymał rzut karny po faulu Wojciecha Jakubika na Jarosławie Kubickim. Sędzia główny zawodów Paweł Malec bez zawahania wskazał na „wapno”, by po interwencji i długiej analizie VAR zmienić swoją decyzję.

Interwencja ze strony zespołu VAR, który w tym meczu tworzyli Daniel Stefański i Dawid Golis była co najmniej kontrowersyjna. Wątpliwości nie ulega, iż rezerwowy Bruk-Bet Termaliki kopnął w nogę pomocnika Górnika i decyzja arbitra jak najbardziej broniła się. Ostatecznie jednak – po długiej analizie – została ona zmieniona na rzut… sędziowski.

Był to punkt zwrotny tego spotkania, bo Górnik po tej sytuacji oddał inicjatywę rywalom, co przekreśliło szansę zabrzańskiej drużyny na wywiezienie z Niecieczy kompletu punktów. Po końcowym gwizdku sędziego niezadowolenia z decyzji arbitra nie krył kapitan Trójkolorowych. – To był ewidentny karny. Nie wiem, po co VAR w takich sytuacjach woła sędziego do monitora… Sędzia gwizdnął i to była słuszna decyzja. Teraz przez cały tydzień będzie dyskusja, iż popełnił błąd – mówi Erik Janża.

– Sędziowanie w Polsce nie idzie w dobrym kierunku. Za każdym razem VAR się włącza w grę, przerwa w grze trwa to pięć minut, każdy detal sprawdzają. Nie wiem, czy Górnik ma za dużo punktów, ale wydaje mi się, iż to jest kabaret dzisiaj. Słyszałem, iż sędzia mówił, iż zawodnik Termaliki kopnął najpierw w murawę, a potem w naszego zawodnika. Może to było w jakimś innym meczu, nie wiem – puentuje gracz 14-krotnych mistrzów Polski.

Górnik Zabrze nie zamierza jednak interweniować w piłkarskiej centrali i wysyłać protestów po poniedziałkowej kontrowersji w Niecieczy. Dla włodarzy klubu z Roosevelta temat meczu z Bruk-Bet Termaliką jest zamknięty.

Cała rozmowa z Erikiem Janżą:

Źródło: Roosevelta81.pl / Czwarta Trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału