Nadzieja pojawiła się w 2021 roku. 15 czerwca Karol przeszedł transplantację nerki, a dawcą została jego mama. Był to dla niego bezcenny dar i szansa na powrót do normalnego życia. Niestety, zaledwie pół roku później biopsja wykazała nawrót choroby w przeszczepionym narządzie.
Mimo kolejnych prób leczenia nerka po około półtora roku przestała funkcjonować. Karol ponownie musiał rozpocząć dializy i leczenie farmakologiczne.
Kolejna szansa przyszła w sierpniu 2025 roku. W nocy z 19 na 20 sierpnia Karol otrzymał telefon, na który tak długo czekał – znalazł się dla niego kolejny dawca. Drugi przeszczep dawał nadzieję, iż tym razem uda się pokonać chorobę.
Przez niemal rok Karol mógł cieszyć się

15 godzin temu













