Kierowców, którzy zniszczyli było kilku. Tylko jeden przyszedł z pokorą, z grabiami i uporządkował trawnik

2 godzin temu

Przypomnijmy - wczoraj wczesnym popołudniem okazało się, iż teren, na którym rośnie trawa, stanowiący część placu zabaw w Starym Gostyniu, został zniszczony, może dokładniej będzie - "rozjechany". Po trawie pozostały koleiny z błotem i kałużami. Kto to zrobił? Sołtys Sławomir Nowaczyk postawił na kierowców, którym zabrakło odpowiedzialności i rozsądku. Zdecydowanie stwierdził, iż trawnik został „rozjechany” przez wiernych, którzy przyjeżdżają do pobliskiego kościoła na msze św. - czy to w sobotni wieczór, czy też w niedzielę rano i przed południem i na placu zabaw „nauczyli się” parkować samochody.

Aura przed weekendem się zmieniła, mrozy ustąpiły, nadeszły przedwiosenne roztropy i opady deszczu. Miękka i namoknieta ziemia, pod kołami ciężkich samochodów, gwałtownie zamieniła się w błotnistą maź.

Okazało się, iż podejrzenia były słuszne. W sumie przy na zielonym terenie, przy boisku do koszykówki, kóre stanowi część placu zabaw, parkowało około 9 samochodów.

Idź do oryginalnego materiału