„Rzeczpospolita” opisała sprawę lekarza, który jednocześnie kieruje Szpitalnymi Oddziałami Ratunkowymi w Bielsku-Białej i Świdnicy. Według ustaleń dziennika dyrekcja świdnickiego szpitala nie miała wiedzy o równoległym pełnieniu przez lekarza funkcji kierownika drugiego SOR.
szpitale w Świdnicy i Bielsku-Białej (fot. Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej)Jak opisuje „Rzeczpospolita”, dr n. med. Grzegorz Waligóra od 7 lipca 2025 roku pełni funkcję kierownika Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Bielsku-Białej. Równocześnie zarządza także SOR-em w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym „Latawiec” w Świdnicy. Odległość między placówkami wynosi około 300 km.
Z ustaleń dziennika wynika, iż umowa zawarta ze szpitalem w Bielsku-Białej obejmuje co najmniej 80 godzin pracy miesięcznie, z czego co najmniej 40 godzin ma być realizowane na miejscu w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, natomiast maksymalnie 40 godzin może być wykonywane zdalnie. Szpital w rozmowie z dziennikiem wyjaśnił, iż praca wykonywana poza placówką dotyczy wyłącznie zadań administracyjnych oraz organizacyjnych, a więc nie obejmuje ona udzielania świadczeń zdrowotnych pacjentom SOR.
Według ustaleń dziennika, dyrekcja świdnickiego szpitala nie wiedziała o posadzie Waligóry w Bielsku-Białej, ale lekarz nie musiał o tym informować. – W obu szpitalach zobowiązał się do braku kolizji czasowej wykonywanych świadczeń w różnych podmiotach. To oznacza, iż nie będzie pracował w dwóch miejscach w tym samym czasie – pisze „Rzeczpospolita”. Dziennikowi nie udało się skontaktować z ordynatorem.
/Rzeczpospolita, opr. mn/

1 godzina temu














