I rzeczywiście wynik nieco zakłamuje boiskową rzeczywistość, bo pierwszy w tabeli Grom mógł ponieść jeszcze wyższą porażkę. Dość powiedzieć, iż między drugim a trzecim golem dla Tanwi „setki” kolejno zaprzepaścili Paweł Papierz, Arkadiusz Kusiak i Michał Skubis. Wszyscy trzej nie zdołali posłać piłki do siatki w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Łukaszem Szawarą. Natomiast w 61 minucie, gdy miejscowi mieli na swoim koncie już cztery trafienia, oko w oko z Szawarą stanął Mateusz Dziurdza, jednak w tak wybornej sytuacji strzelił w słupek. – Chcieliśmy wygrać, ale nie spodziewaliśmy się, iż możemy uzyskać aż tak wysoki wynik. Wygraliśmy w tak efektownym stylu, bo tej wiosny jesteśmy w bardzo dobrej dyspozycji. Świetnie przygotowaliśmy się do rundy rewanżowej, a do tego wznieśliśmy swoje zaangażowanie i koncentrację na wysoki poziom. Natomiast Grom nie jest w optymalnej formie – mówi pochodzący z Różańca trener Tanwi Bogdan Antolak, były długoletni piłkarz i trener Gromu.Tanew objęła prowadzenie w 9 minucie. Wówczas Maksymilian Kubik skutecznie wykonał rzut karny, który był konsekwencją tego, iż Akaki Shamatava zagrał ręką piłkę, dośrodkowaną przez Kacpra Maciochę z rzutu rożnego. Dwie minuty później Arkadiusz Kwiatkowski wyrównał stan rywalizacji, ale więcej gościnności piłkarze z Majdanu Starego przyjezdnym już nie okazali. W 14 minucie z rożnego ponownie dośrodkował Maciocha, Konrad Blicharz zagrał piłkę do Dziurdzy, a ten dopełnił formalności strzałem z kilku metrów. PRZECZYTAJ TEŻ: Srogie rozczarowanie spotkało kibiców Padwy ZamośćPod koniec pierwszej połowy Dziurdza ponownie pokonał Szawarę. Natomiast po przerwie dwa gole dla miejscowych strzelił Łukasz Skwarek, zaś Dziurdza dopracował się hat-tricka. – Jak wygrywaliśmy po pierwszej połowie 3:1, to byliśmy już spokojni o to, iż nie damy sobie wydrzeć tych trzech punktów. Czuliśmy się naprawdę mocni – mówi trener Antolak.Istotnym czynnikiem, który w zdecydowanej mierze wpłynął na sukces Tanwi, było wyłączenie z gry środkowych pomocników Gromu. – Nie mogliśmy sobie pozwolić na to, żeby Kaproń i Shamatava „zabiegali” nas na środku pola. Graliśmy w klasycznym ustawieniu „cztery-cztery-dwa”, ale napastnicy, Arek Kusiak i Dziurdza mieli w obowiązku cofać się, by wspierać naszych środkowych pomocników, byśmy odcięli rywali od możliwości rozgrywania piłki i napędzania skrzydłowych. Obraną taktykę realizowaliśmy doskonale – tłumaczy trener Antolak.W 55 minucie miejscowi otrzymali dodatkowy bonus. Uzyskali przewagę liczebną, gdy czerwoną kartkę za dwie żółte dostał Dawid Konopka.PRZECZYTAJ: Gryf Gmina Zamość zmierzył się z Hetmanem Zamość. To był mecz na dobrym poziomieTanew Majdan Stary – Grom Różaniec 6:1 (3:1)Gole: 1:0 Kubik 9 (z karnego), 1:1 Kwiatkowski 11, 2:1 Dziurdza 14, 3:1 Dziurdza 40, 4:1 Skwarek 53, 5:1 Dziurdza 76, 6:1 Skwarek 80.Tanew: Kniaź – Papierz (75 Gajór), Legieć, Ł. Kusiak, K. Blicharz – Skubis (81 Dziura), Kubik, Maciocha, Skwarek – A. Kusiak (66 Rymarz), Dziurdza; trener Antolak.Grom: Szawara – Kozyra, Szarlip (72 W. Lis), D. Konopka, Halicz – Paćkowski, Salik (46 P. Konopka), Kaproń, Shamatava, Padiasek (77 D. Lis) – Kwiatkowski (46 Marzec); trener Sawczuk.Żółte kartki: A. Kusiak, Dziurdza, Maciocha (Tanew), D. Konopka – dwie, Salik, Kaproń, Kozyra (Grom). Czerwona kartka: D. Konopka 55 (Grom). Sędziował: Burak (Zamość).