Spotkanie w Lublinie rozpoczęło się bardzo obiecująco dla przyjezdnych. Dzięki skutecznym zagraniom Mateusza Fatza oraz rzutowi za trzy punkty Eryka Gąsińskiego, Tur miał przewagę 17:8, ale Lublinianka gwałtownie jednak odrobiła większość strat i pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem bielszczan 24:22. W drugiej kwarcie kibice oglądali wyrównaną walkę cios za cios – na celne rzuty z dystansu Gąsińskiego i Yehora Martynenki gospodarze odpowiadali trafieniami Bartłomieja Karolaka, a obie ekipy schodziły na przerwę przy remisie 43:43.
Przełomowa trzecia odsłona i zryw w końcówce
O losach pojedynku zadecydowała trzecia kwarta, wygrana przez Lubliniankę 29:20. Gospodarze zanotowali serię dziesięciu punktów z rzędu bez straty, wychodząc przed ostatnią częścią meczu na prowadzenie 72:63. W finałowej kwarcie Tur ruszył do energicznego pościgu – trafienia z dystansu Aar

1 godzina temu















