Kolarskie kryterium w Wieluniu. Emocji nie brakowało

2 godzin temu

Kolarze po raz 56. rywalizowali w wieluńskim kryterium. W centrum miasta walczyło kilkaset osób – od żaków po elitę.

Reprezentanci gospodarzy tym razem nie wjechali na podium w klasyfikacji generalnej kryterium, choć zgarnęli wyróżnienia dla czołowych kolarzy w Łódzkiem. Niedosyt z pewnością czuł Adam Kuś, który w elicie broni tytułu mistrza Polski w tej odmianie kolarstwa. W pierwszym wyścigu liczonym do rankingu zajął 7. miejsce.

Duży niedosyt mam po tym starcie, bo dyspozycja była dosyć dobra i dobrze się czułem, natomiast układy taktyczne nie pomogły mi. Dużo rywali z jednego klubu było przeciwko mnie, kiedy znaleźliśmy się w czołówce, w ósemce. Było ciężko walczyć. Sam też może kilka złych decyzji taktycznych podjąłem i dlatego jest takie miejsce, które nie uszczęśliwia mnie w żaden sposób – mówił kolarz Wieluń-Baumatech Cycling Team.


Honor miejscowych obroniła Zofia Glinka, wychowanka MLKS-u Wieluń, a w tej chwili zawodniczka Mat Atom Deweloper Wrocław. Mistrzyni Polski juniorek na szosie była trzecia w swojej kategorii.

Na pewno było interesujące ściganie. Od początku było wysokie tempo. Miałyśmy cel, żeby wygrać i zgarnąć jak najlepsze pozycje. I udało się. Na pewno nie było łatwo. Ja jestem po tygodniu zgrupowania, bo przygotowuję się do mistrzostw Europy, więc nie było najłatwiej, ale dałyśmy radę. Najważniejsze, iż mamy dwa zwycięstwa, bo w elicie i w juniorkach. To jest naprawdę wielki zaszczyt jechać w koszulce mistrzyni Polski, jeszcze u siebie na wyścigu. Bardzo fajne uczucie – oceniała Glinka, która idzie śladem Dominiki Włodarczyk, także wychowanki MLKS-u, a potem reprezentantki wrocławskiej grupy.


Aktualna podwójna mistrzyni kraju przyglądała się zresztą rywalizacji na trasach, na których wielokrotnie miała okazję ścigać się w przeszłości.

Podoba mi się o wiele bardziej (bycie widzem, przy. red.), nie będę ściemniać. Naprawdę bardzo fajne wydarzenie. Bardzo fajnie, iż mamy wyścig kolarski w Wieluniu, bardzo fajnie, iż młode osoby zainteresowane sportem mogą to zobaczyć. Ja chyba zawsze będę wspierać takie inicjatywy, bo to jest po prostu coś fajnego, coś rozwijającego. Ale naprawdę bardzo dobrze stoi mi się po drugiej stronie barierki – komentowała Włodarczyk.


Po wyścigach zawodników licencjonowanych ścigali się też najmłodsi, czyli przedszkolaki i uczniowie klas I-III szkół podstawowych.

Wyniki zmagań kolarzy z licencjami znajdziecie tutaj.

Idź do oryginalnego materiału