W Turcji rozpoczęły się Mistrzostwa Europy w kolarstwie torowym. W gronie reprezentantów Polskich znalazł się 18-letni Tomasz Łamaszewski z UKS Jedynki Kórnik. – Dla mnie to debiut w elicie i początek drogi w kierunku igrzysk olimpijskich – mówi kolarz z powiatu poznańskiego, który w połowie stycznia zajął dziewiąte miejsce w rankingu „Głosu Wielkopolskiego” na najlepszych sportowców Wielkopolski. Gala wręczenia nagród odbyła się w hotelu Novotel Poznań Centrum i miała bardzo uroczysty charakter.
– To także był mój debiut, bo po raz pierwszy znalazłem się w tak doborowym towarzystwie. Byłem z tego powodu lekko stremowany i jeszcze bardziej szczęśliwy. Na galę przyjechałem prosto z Puszkowa, gdzie wraz z kadrą przygotowywałem się do mistrzostw Europy. Na tamtejszym welodromie spędzam zresztą większość czasu. W domu jestem tylko gościem – mówi wychowanek Jedynki, który miejsce w czołowej dziesiątce rankingu zawdzięcza medalom zdobytym na torowych mistrzostwach świata juniorów.
– Zawody odbyły się w holenderskim Apeldoorn i dwukrotnie stanąłem tam na najniższym stopniu podium, w keirinie i sprincie indywidualnym, czyli w konkurencjach olimpijskich. Rok wcześniej także zdobyłem brązowy medal mistrzostw świata, ale było to w wyścigu na 1 kilometr, który nie jest w programie igrzysk. Bardziej cenię więc te ostatnie osiągnięcia. Tym bardziej, iż nie ukrywam, iż walka o medale olimpijskie jest moim wielkim marzeniem. To cel, do którego dążę, to też motywacja do pracy – zapewnia wychowanek trenera Roberta Taciaka.
Tomasz Łamaszewski z trenerem Robertem Taciakiem
Igrzyska odbędą się za dwa lata, ale już teraz trzeba być w niezłej formie. – Tak jak w innych dyscyplinach sportu czekają nas eliminacje. Te pierwsze zaplanowano na październik, bo to właśnie wtedy odbędą się mistrzostwa świata elity. Największe szanse mamy chyba w sprincie drużynowym. Indywidualnie także jednak chciałbym powalczyć – mówi zawodnik, którego martwi sytuacja w Polskim Związku Kolarskim. – No, nie jest ona ciekawa. Z trenerem staramy się jednak robić swoje i skupiać na tym, co od nas zależy – dodaje.
Przygoda Tomasza Łamaszewskiego z kolarstwem rozpoczęła się cztery lata temu. – Zaczęło się od tego, iż mój starszy brat trenował i razem z rodzicami często jeździliśmy na jego zawody. Także do Pruszkowa. Brat był jednak szosowcem, specjalizował się w wyścigach górskich. Ja od początku skupiłem się na torze. O długich wyścigach choćby nie myślę, bo do tego potrzebny jest zupełnie inny trening. Mój wyścig trwa minutę, a najdłuższy dystans to kilometr. Trudno byłoby więc to pogodzić – uważa kolarz, który wprawdzie mieszka w Nekli, ale na co dzień reprezentuje UKS Jedynkę Kórnik.
Trener Robert Taciak ma zresztą rękę do sprinterów. – Nieskromnie powiem, iż w klubie jestem następcą Patryka Rajkowskiego – reprezentanta Polski i olimpijczyka, który nie tak dawno zakończył karierę. Ja również skupiam się na sprintach i keirinie – mówi Tomasz Łamaszewski, który właśnie rozpoczął studia trenerskie. – W takiej sytuacji trudno o znalezienie wolnego czasu. jeżeli już go jednak mam, to zaglądam na strony motoryzacyjne. Interesują mnie stare samochody, youngtimery… To taka moja odskocznia od sportu – podsumowuje reprezentant klubu z Kórnika.

Sprinterska drużyna na mistrzostwa Europy w Turcji (fot. 3x Jedynka Facebook)

1 godzina temu













