Kolejarz Opole po 261 dniach wygrał mecz. Był też i niebezpieczny wypadek

2 godzin temu

Po tym jak po ponad ośmiu miesiącach przerwy nieudanie do ligowego ścigania przy W2 wrócili nasi żużlowcy, tak teraz Kolejarz Opole w starciu z Lokomotiv Daugavpils zwyciężył 51:36. I tym samym licznik dni bez wygranej ekipy ze stolicy regionu również się zatrzymał. Po raz ostatni Opolanie wygrali bowiem 8 sierpnia 2025 roku. Wówczas to objechali Speedway Kraków 50:40.

Gospodarze zaczęli od podwójnego zwycięstwa, potem mieliśmy remis i wygraną 4:2, zatem dość gwałtownie odskoczyli na sześć „oczek”. W biegu nr 4 miał bardzo nietypowy przebieg, a było też i niebezpiecznie.

Jadący wśród gości Emil Rimican wywrócił się na drugim łuku pierwszego okrążenia i motocykl wypadł na trybuny, a Łotysza odwieziono do szpitala. Na szczęście kibice zdążyli opuścić miejsce, w którym wylądował pojazd.

Jako, iż wynikało to z jego błędu, to został wykluczony z powtórki i z jego drużyny jechał w niej tylko Oleg Michaiłow, który do mety dotarł… sam, albowiem Matic Ivacic miał defekt tuż po starcie, a Dawid Rozpędek na dystansie i przyjezdni triumfowali 3:0.

Na szczęście Opolanie odpowiedzieli w najlepszy z możliwych sposobów zwyciężając 5:1. A jako, iż kolejnych pięć wyścigów kończyło się remisami, to zdawało się, iż trzymają rękę na pulsie przy prowadzeniu 32:25 I choćby jak wreszcie Łotyszy przerwali tę serię na swoją korzyść (4:2), to zaraz potem miejscowi odpowiedzieli tym samym. Po czym na finiszu jeszcze znacznie powiększyli dystans.

Czytaj także: Futsalistów Dremana Exlabesy już nic nie uratuje. Spadek pewny!

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału