Czytelniczka relacjonuje, iż do zdarzenia doszło na trasie Czwartek–Lubartowska. Stojąc w autobusie i trzymając się poręczy, bez żadnego powodu została uderzona przez starszą kobietę w rękę i brzuch, a następnie zwyzywana.
– Prosiłam kierowcę, aby zareagował, ale stwierdził, iż to nie jego sprawa. Zareagowali wtedy ludzie. Ja stałam i płakałam jak dziecko, gdy ta mnie okładała bez powodu – opisuje czytelniczka. Ostatecznie wysiadła na przystanku przy ul. Lubartowskiej, bo nie była w stanie jechać dalej.
Sprawczynią była starsza kobieta, około 70–80 lat, zgarbiona, z siwymi włosami. Czytelniczka zaznacza, iż być może to ta sama osoba, o której pisaliśmy poprzednio.
To już kolejne zgłoszenie dotyczące agresywnych zachowań w lubelskiej komunikacji miejskiej, które trafiło do naszej redakcji w ostatnim czasie.
Jeśli byłeś świadkiem tej lub podobnej sytuacji w komunikacji miejskiej w Lublinie – napisz do nas.

2 godzin temu












