Tym razem przemierzaliśmy malownicze tereny Folusza. Trasa prowadziła wzdłuż Gąsawki w kierunku Słupów, a następnie z powrotem do Szubina, gdzie rozpoczęliśmy naszą wędrówkę.
Po drodze nie brakowało wszystkiego, co w bezdrożach najlepsze – rozległych terenów podmokłych, ukwieconych łąk, gęstych zarośli i mokradeł, które momentami skutecznie utrudniały marsz. Szczególne wrażenie zrobił na nas fragment lasu, w którym panował taki półmrok, iż można było odnieść wrażenie, jakby zapadł już wieczór.
Pogoda postanowiła być dla nas łaskawa. Choć wokół krążyły ciężkie deszczowe chmury, największe ulewy omijały nas szerokim łukiem, a uczestników tylko od czasu do czasu muskały pojedyncze krople deszczu.
Łącznie pokonaliśmy około 17 kilometrów, a jak zawsze nie zabrakło dobrego humoru, rozmów i odkrywania miejsc, obok których wielu przejeżdża na co dzień, nie zdając sobie sprawy z ich uroku.
Do zobaczenia na kolejnych wędrówkach.
Organizator: Maciej Boinski

10 godzin temu









![Panthers Wrocław rozgromili Berlin Thunder. Pewne zwycięstwo przed własną publicznością [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000MX8RRA2FXFDJN-C461.jpg)





