Wisła Kraków ma problemy z kontuzjami, a teraz na listę zawodników do leczenia trafił jeszcze Alan Uryga. – Prognozy nie są optymistyczne – przyznaje trener Mariusz Jop.
Do urazu kapitana Wisły doszło na rozgrzewce przed niedzielnym spotkaniem z Polonią Bytom (1:1).
– Sporo się dzisiaj działo, o ile chodzi o to co było choćby przed meczem. Niestety, nie mogliśmy skorzystać z Alana Urygi, który doznał urazu na rozgrzewce. I ta sytuacja nie wygląda dobrze. Oczywiście zrobimy jeszcze szersze badania, ale prognozy nie są niestety optymistyczne – przyznaje trener Jop.
Mimo problemów Wisła pewnie zmierza w kierunku awansu. Krakowianie mają siedem punktów przewagi nad drugim Śląskiem Wrocław i aż 12 nad Chrobrym Głogów, który zajmuje trzecią pozycję, czyli pierwszą, która nie daje bezpośredniego awansu. Sytuacja byłaby jednak jeszcze lepsza, gdyby Wisła w Bytomiu wygrała.
– Z jednej strony cenimy punkt, ale z drugiej oczywiście zawsze chcemy grać o pełną pulę. Niestety, kolejny raz musieliśmy gonić wynik. No ale tak to już ostatnio niestety u nas bywa, iż dajemy rywalowi poczuć, iż mogą z nami wygrać, ale tak jak mówiłem, finalnie trzeba cenić ten punkt, bo on przybliża do celu, jaki jest przed nami – zaznacza trener Jop.
Teraz Krakowianie przygotowują się do kolejnego spotkania – w niedzielę zmierzą się na wyjeździe z Ruchem Chorzów.

1 godzina temu















