W ostatnich dniach w Krakowie ponownie doszło do zniszczenia znaków informujących o Strefie Czystego Transportu (SCT). Według informacji publikowanych w mediach społecznościowych przez grupę określającą się jako „Blade Runners SCT Kraków”, w miniony weekend usunięto lub uszkodzono od ośmiu do dziesięciu oznaczeń związanych z funkcjonowaniem strefy.
Autorzy wpisu, utrzymanego w ironiczno-krytycznym tonie, wyrażają sprzeciw wobec wprowadzonych regulacji, określając SCT jako rozwiązanie „antyspołeczne”. W poście pojawiły się również ostrzeżenia pod adresem mieszkańców, sugerujące, iż brak sprzeciwu wobec decyzji władz może prowadzić do dalszych ograniczeń. Jednocześnie zaznaczono, iż publikacja ma charakter informacyjny i nie stanowi zachęty do działań niezgodnych z prawem.
„W miniony weekend spadło z rowerka około 8-10 znaków SCT. Pamiętajcie, jeżeli przestaniecie się opierać, zdeptają Was urzędniczym butem bez mrugnięcia okiem” – napisano na profilu facebookowym.
Strefa Czystego Transportu w Krakowie od początku budzi kontrowersje. Jej celem jest ograniczenie emisji spalin poprzez wprowadzenie restrykcji dla pojazdów niespełniających określonych norm. Zwolennicy rozwiązania podkreślają jego znaczenie dla poprawy jakości powietrza i zdrowia mieszkańców, wskazując na długofalowe korzyści środowiskowe.
Z kolei przeciwnicy zwracają uwagę na potencjalne skutki społeczne i ekonomiczne, w tym ograniczenie mobilności części mieszkańców oraz koszty związane z koniecznością wymiany pojazdów. Krytyka dotyczy również tempa i sposobu wdrażania przepisów.

1 godzina temu














