Komunikacja miejska zdaniem Łodzian. "Droga, niepunktualna, do tego ciągle te remonty" [SONDA]

1 godzina temu

Jak działa komunikacja miejska w Łodzi? O zdanie pytaliśmy pasażerów MPK Łódź przed Białą Fabryką, na przystanku Piotrkowska Centrum oraz przy Ryneczku Przybyszewskiego.

Komunikacja miejsca w Łodzi oczami pasażerów MPK

W wielu częściach miasta realizowane są remonty infrastruktury, w tym tramwajowej. Żeby było lepiej, przez pewien czas musi być gorzej - tak przynajmniej wielokrotnie powtarzali miejscy urzędnicy. Remonty bez wątpienia wpływają na funkcjonowanie komunikacji miejskiej w Łodzi.

- Nie wiem, co jest grane. Mnie się tu spieszy, na godz. 13 powinienem być na Bałutach, a tu nie ma autobusu. W tamtą stronę jeżdżą "siedemdziesiątki"

- mówi pan Andrzej, z którym rozmawiamy przy Ryneczku Przybyszewskiego.

Pasażerom dają się również w kość prace na Pl. Reymonta, które zaczęły się w poniedziałek 17 sierpnia.

Remontowana jest infrastruktura, którą wybudowano w 2007 roku w ramach Łódzkiego Tramwaju Regionalnego. Wskutek wysokich temperatur tory wybrzuszały się i pękały, co stwarzało utrudnienia. Według zapewnień władz trwające w tej chwili prace na Placu Reymonta mają zakończyć się przed 30 września br., a od października wznowiony ma być ruch tramwajowy między Placem Reymonta a Piotrkowską Centrum. Jednak remont torów na ul. Piotrkowskiej od Placu Reymonta do Placu Niepodległości ma trwać aż do listopada.

Póki prace się nie zakończą, mieszkańcy muszą liczyć się z utrudnieniami.

- Musiałam przejść pieszo dwa przystanki. Tramwajów nie ma, a żaden autobus w tym czasie akurat nie nadjechał

- przyznaje pani Jolanta. Jak dodaje, w tym kontekście ceny biletów w Łodzi są za wysokie. Zdaniem Łodzianki, tak jak wcześniej, bilety dwudziestominutowe powinny być ważne przez 40 minut.

Przypomnijmy, iż tak było przed 1 stycznia 2025. Do tego dnia ważność biletów była wydłużona o 20 minut. Wprowadzenie takiego rozwiązania uzasadniano wówczas trwającymi remontami. Jak wcześniej pisaliśmy, do Rady Miejskiej trafił projekt uchwały w sprawie obniżki cen i powrotu do wydłużonej ważności, złożony przez radnych PiS. Wcześniej petycję w tej sprawie przygotowali mieszkańcy. Rozwiązanie to pozytywnie wspomina również pan Kordian, z którym rozmawialiśmy przy Białej Fabryce.

- Taki system był dużo lepszy

- wspomina mężczyzna.

Nie tylko remonty. Swoje robią korki

Co jeszcze w zakresie komunikacji miejskiej punktują mieszkańcy?

- W wakacje nie ma tragedii, bo jest mniejszy ruch, ale tak normalnie autobusy notorycznie jeżdżą opóźnione. Mam migawkę. Na szczęście z racji tego, iż jestem emerytką, płacę za nią z Kartą Łodzianina tylko 38 zł za miesiąc

- twierdzi pani Halina.

Na ceny nie narzekają też uczniowie mający zniżki, jak na przykład Amelia, z którą rozmawialiśmy przy Białej Fabryce.

Jak ceny łódzkiej komunikacji miejskiej wypadają na tle innych miast? Obecnie w Łodzi normalny bilet 20-minutowy kosztuje 4,40 zł, 40-minutowy 5,60 zł, 80-minutowy 6,80, a 24-godzinny 18 zł. Dla porównania: w Warszawie 20-minutowy w strefie 1 i 2 kosztuje 3,40zł, 4,40 to cena za 75-minutowy w strefie 1, a dobowy - 26 zł .

Za to w Krakowie bilety są droższe - cena za 15-minutowy bilet wynosi tam 4 zł, półgodzinny - 6 zł, 60-minutowy - 8 zł. Cena dobowego zależy od strefy - dla strefy 1 - 20 zł, za to w strefach 1, 2 i 3 trzeba zapłacić 25 zł. We wszystkich trzech miastach bilety ulgowe są o połowę tańsze.

Dodajmy, iż nie wszyscy nasi rozmówcy krytykują łódzą komunikację miejską.

- Mogę wszędzie dostać się autobusem lub tramwajem. Siatka połączeń spełnia moje oczekiwania

- mówi pan Kajetan, którego spotkaliśmy na przystanku Piotrkowska Centrum.

Idź do oryginalnego materiału