Zakręcony kaloryfer przez całą zimę i rachunek za ogrzewanie bliski zera. Przez lata część mieszkańców bloków traktowała to jako sposób na oszczędności. Wraz z początkiem 2027 r. w budynkach wielorodzinnych w Warszawie i całej Polsce zmieni się sposób rozliczania ciepła. Wyjaśniamy, co naprawdę się zmienia, a co obowiązuje już dziś, choć mało kto o tym wie.
Fot. Warszawa w Pigułce.Opłata minimalna za ciepło już obowiązuje. 2027 r. zmienia coś innego
W ostatnich tygodniach w sieci pojawiło się wiele tekstów o tym, iż „od 2027 r.” mieszkańcy zapłacą za ogrzewanie choćby przy zakręconych grzejnikach. To uproszczenie. Minimalna opłata za ciepło nie jest nowością z 2027 r. Wynika z rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 r. (Dz.U. 2021 poz. 2273), które spółdzielnie i wspólnoty musiały uwzględnić w swoich regulaminach już kilka lat temu.
Od 1 stycznia 2027 r. zmienia się coś innego. Ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania i wodomierze w budynkach wielolokalowych mają mieć funkcję zdalnego odczytu. Wynika to z unijnej dyrektywy o efektywności energetycznej i polskiej ustawy z 20 kwietnia 2021 r., która wdrożyła ją do Prawa energetycznego. Pisaliśmy o tym szczegółowo w marcu, gdy opisywaliśmy obowiązek wymiany urządzeń.
Dlaczego to ważne dla osób, które zakręcają grzejniki? Bo zdalne urządzenia przekazują dane na bieżąco i wychwytują nieprawidłowości, np. ingerencję w podzielnik czy przykładanie magnesu. „Darmowe ciepło” będzie więc dużo trudniej ukryć.
Co mówi rozporządzenie: koszt minimalny i maksymalny dla wszystkich mieszkania
Zgodnie z § 7 ust. 2 rozporządzenia rozliczanie według wskazań podzielników kosztów ogrzewania jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy dla wszystkich lokalu da się określić minimalny i maksymalny koszt zmienny ciepła na m kw. powierzchni użytkowej w danym sezonie grzewczym.
Co ważne, § 8 ust. 2 mówi, ile wynosi to minimum. Koszt minimalny ma odpowiadać ilości ciepła potrzebnej, żeby utrzymać w mieszkaniu temperaturę nie niższą niż tzw. temperatury obliczeniowe ogrzewanych pomieszczeń, określone w przepisach budowlanych. Innymi słowy: choćby jeżeli w twoim mieszkaniu podzielnik pokazuje zero, w rozliczeniu zostanie przyjęte co najmniej tyle, ile kosztowałoby ogrzanie mieszkania do minimalnej temperatury.
W praktyce wiele spółdzielni i wspólnot zapisuje w regulaminach, iż koszt minimalny wynosi określony procent średniego kosztu zmiennego w budynku. Często pojawia się wartość ok. 15 proc. Nie jest to jednak sztywna liczba z przepisów. Każdy zarządca ustala ją sam w regulaminie rozliczeń, więc w twoim bloku może być inna.
Warto też pamiętać, iż rachunek za ciepło to nie tylko część zależna od zużycia. Opłaty stałe, czyli m.in. moc zamówiona u dostawcy ciepła i ogrzewanie części wspólnych, płaci każdy mieszkaniec, niezależnie od tego, czy jego grzejniki w ogóle się nagrzewają.
„Pasożytnictwo cieplne”, czyli dlaczego sąsiad grzeje za ciebie
Uzasadnienie przepisów jest proste. Mieszkanie w bloku nie jest odizolowane. jeżeli ktoś przez całą zimę nie grzeje, ciepło i tak przenika do niego przez ściany, stropy i pion grzewczy od sąsiadów. Taki lokal ma w środku np. 16-17 stopni, choć jego właściciel za ogrzewanie praktycznie nie płaci. Specjaliści nazywają to pasożytnictwem cieplnym.
Koszty takiego zachowania ponoszą sąsiedzi. Ich grzejniki muszą pracować mocniej, bo część ciepła ucieka do wychłodzonego mieszkania obok. Do tego niedogrzany lokal jest narażony na zawilgocenie i pleśń, a te problemy potrafią przejść na sąsiedne mieszkania i ściany budynku.
Opłata minimalna ma zrównoważyć te różnice. Z kolei koszt maksymalny chroni mieszkańców, którzy np. mają lokal narożny lub na ostatnim piętrze i zużywają więcej ciepła przez samo położenie mieszkania. Rozporządzenie wymaga też stosowania współczynników wyrównawczych, które uwzględniają położenie lokalu w bryle budynku.
Warszawa: tysiące bloków, a każdy z innym regulaminem
W stolicy większość bloków jest ogrzewana z sieci ciepłowniczej, a rozliczeniami zajmują się spółdzielnie, wspólnoty i firmy rozliczeniowe. Zasady opłaty minimalnej mogą się więc różnić choćby między sąsiednimi budynkami na tym samym osiedlu. najważniejszy dokument to regulamin rozliczania kosztów ciepła, który każda spółdzielnia i wspólnota musi udostępnić mieszkańcom.
Warszawiacy, którzy odczuwają rosnące rachunki, mają w tym roku dodatkowy powód, by przyjrzeć się rozliczeniom. Spółdzielnie podnoszą opłaty eksploatacyjne, a wymiana podzielników i wodomierzy na zdalne przed 2027 r. często też jest finansowana z pieniędzy mieszkańców, np. z funduszu remontowego.
Co możesz zrobić, żeby nie przepłacać za ciepło?
- Poproś zarządcę o regulamin rozliczania kosztów ciepła i sprawdź, jak liczony jest koszt minimalny i maksymalny w twoim budynku.
- Nie zakręcaj grzejników całkowicie na całą zimę. I tak zapłacisz opłatę minimalną, a ryzykujesz wilgoć i pleśń w mieszkaniu.
- Utrzymuj stałą, umiarkowaną temperaturę. Obniżenie termostatu o 1 stopień daje zwykle kilka procent oszczędności na ogrzewaniu.
- Nie zasłaniaj grzejników meblami i grubymi zasłonami. Podzielnik może wtedy pokazywać zafałszowane zużycie, a ciepło nie dociera do pokoju.
- Nie ingeruj w podzielnik. Zdalne urządzenia wykrywają manipulacje, a za nie można zostać obciążonym ryczałtem liczonym ze średniego zużycia w budynku.
- Jeśli uważasz rozliczenie za błędne, złóż pisemną reklamację do zarządcy w terminie podanym w regulaminie. Masz prawo do informacji, jak wyliczono kwotę dla twojego mieszkania.

3 godzin temu










