Koniec serii Zmarzlika

bialyorzel24.com 1 godzina temu

Bartosz Zmarzlik zajął 3. miejsce w toruńskim Grand Prix 2026 i nie został 5. raz z kolei mistrzem świata. Po raz trzeci w karierze wywalczył srebro. W Mieście Kopernika triumfował Robert Lambert i to Brytyjczyk zdobył tytuł.

Bartosz Zmarzlik 10. raz z rzędu zdobył medal żużlowych mistrzostw świata. Fot. Bartosz Zmarzlik/facebook

Na Motoarenie zjawił się nadkomplet 20 tysięcy kibiców „czarnego sportu”. Na frekwencję wpłynął fakt, iż po 9 rundach sytuacja w czołówce była bardzo interesująca – trzech zawodników miało szansę na złoto. Prowadził Lambert (142) przed Zmarzlikiem (141) i Brydym Kurtzem (Australia, 139).

Wiele zmieniło się po popołudniowych kwalifikacjach czasowych, które nieoczekiwanie wygrał Dominik Kubera, ale drugi był Zmarzlik i zdobył 3 punkty do klasyfikacji. W wyścigu o punkty brakło Lamberta i Kurtza. Tym samym przed głównymi zawodami na czoło wyszedł Zmarzlik (144) przed Lambertem (142) i Kurtzem (139).

Rundę zasadniczą wygrał Lambert przed Patrykiem Dudkiem. Trzeci był Zmarzlik, czwarty Kurtz. Zmarzlik wystąpił w pierwszym półfinale. Wygrał pewnie, drugi był Szwed Fredrik Lindgren. W drugim półfinale do najlepszej czwórki dołączył Kurtz.

W najlepszej sytuacji przed finałem był Zmarzlik (plus 2 „oczka” nad Lambertem i 5 nad Kurtzem). Niestety, finał źle ułożył się dla polskiego mistrza, który fatalnie wystartował z trzeciego pola, zamykał stawkę i dopiero na ostatnich metrach wyprzedził Dudka. Problem w tym, iż pan Bartosz potrzebował 2. miejsca, by odbył się bieg dodatkowy o złoto. Lambert wygrał z ogromną przewagą i po raz pierwszy w karierze został mistrzem.

– Cieszę się ze srebra, zamykam to grubą kreską i myślę o sezonie 2027. Może to srebro spowoduje, iż za rok wrócę naładowany i zamknę wszystkim usta? Generalnie jestem jednak zadowolony, bo wiem ile trzeba włożyć pracy w medal w Grand Prix – mówił po wszystkim wicemistrz świata.

opr. tom

Idź do oryginalnego materiału