Koniec świetnej serii meczów bez porażki Górnika Zabrze. "Wierzę, iż wszystko mamy w swoich rękach"

roosevelta81.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Bochniewicz_Zaglebie-1


Dziewięć meczów trwała seria spotkań bez porażki Górnika Zabrze w rundzie jesiennej na boiskach PKO BP Ekstraklasy i STS Pucharu Polski. Z kolei w wiosennej rywalizacji Trójkolorowi nie tylko powtórzyli tę serię, ale choćby przedłużyli ją do dziesięciu spotkań. Wspólny dla obu serii był gros rywali, a także... rywal, który obie świetne serie zażegnał.

15 września rozpoczęła się świetna seria meczów bez porażki Górnika w rundzie jesiennej i trwała do 7 listopada, kiedy zabrzańska drużyna zagościła na stadionie Zagłębia w Lubinie. Ulegając podopiecznym trenera Leszka Ojrzyńskiego zadali kresu świetnej serii siedmiu zwycięstw i dwóch remisów w rywalizacji ligowej i o puchar kraju.

Kapitalna jesienna passa Górnika rozpoczęła się od zwycięstwa nad Rakowem Częstochowa (1:0). W dalszej kolejności Zabrzanie pokonali Widzew Łódź (3:2), Legię II Warszawa (3:0) i zremisowali z Cracovią (1:1). W październiku pokonali Legię Warszawa (3:1), zremisowali z Koroną Kielce (1:1), wygrali z Jagiellonią (2:1) oraz dwukrotnie z Arką Gdynia (2:1 w STS Pucharze Polski i 5:1 w PKO BP Ekstraklasie). W dalszej kolejności udali się do Lubina, gdzie ulegli Zagłębiu 0:2. Ogólny bilans jesiennej serii wynosił dziewięć meczów, siedem zwycięstwa, dwa remisy. Bilans bramkowy wyniósł 21:8.

Zadowolony z tamtej passy był trener Górnika. - Na Słowacji też notowaliśmy takie serie meczów bez porażki, ale tam było więcej remisów. Z Górnikiem na dziewięć meczów wygraliśmy aż siedem. To było świetne doświadczenie i wielka szkoda, iż tak się skończyło - mówił po meczu z Miedziowymi Michal Gasparik, szkoleniowiec zabrzańskiej drużyny.

Na wiosnę Trójkolorowi powtórzyli, a choćby przebili - po względem liczby meczów bez porażki - jesienną serię. Wiosenna passa rozpoczęła się od zwycięstwa nad Lechem Poznań (1:0) w 1/4 finału STS Pucharu Polski, dalej przyszedł remis z Motorem Lublin (0:0), zwycięstwo nad Rakowem Częstochowa (3:1), remis z Widzewem (0:0), zwycięstwa nad Cracovią (3:0), Zawiszą Bydgoszcz (1:0) w 1/2 finału STS Pucharu Polski, remis z Legią Warszawa (1:1), zwycięstwa nad Koroną Kielce (1:0), Jagiellonią (2:1) i Rakowem Częstochowa w finale STS Pucharu Polski (2:0). Porażka przypadła po raz kolejny na mecz z Miedziowymi (0:2). Bilans meczów bez porażki wyniósł dziesięć spotkań, z których siedem Górnik wygrał i trzy zremisował. Bilans bramkowy wyniósł: 13:3, zatem mniej bramek zabrzańska drużyna zdobyła, ale też wyraźnie mniej straciła.

Porażka z Miedziowymi zabolała trenera Gasparika, ale przed trzema ostatnimi starciami PKO BP Ekstraklasy, Słowak jest pełen wiary, iż jego drużyna sięgnie po pierwszy od 32 lat medal mistrzostw Polski. - Ja wierzę, wszystko mamy we swoich rękach i to drugie miejsce, które bardzo chciałybyśmy na koniec sezonu zająć, jest w naszym zasięgu. Potrzebujemy tylko punktów. Teraz mamy dwa mecze na wyjeździe i od niedzieli rozpoczynamy przygotowania, by jak najlepiej się do tych spotkań przygotować - zapewnia opiekun drużyny z Roosevelta.

Idź do oryginalnego materiału