Kierowcy wykorzystali ostatnie godziny obowiązywania programu, który przez kilka miesięcy pozwalał ograniczać ceny paliw. Wieczorem 31 sierpnia na części stacji benzynowych można było zauważyć znacznie większy ruch niż zwykle.
Szczególnie dużo samochodów pojawiło się na stacji Auchan w Komornikach. Powód był prosty – cena benzyny przy zapowiedziach możliwych podwyżek zachęcało do wcześniejszego tankowania.
Kierowcy nie chcieli czekać do wtorku
Program „Ceny Paliwa Niżej” miał być odpowiedzią na wzrost kosztów paliwa związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Mechanizmy programu obejmowały m.in. czasowe zmiany podatkowe oraz ograniczenia cenowe.
31 sierpnia był jednak ostatnim dniem jego obowiązywania. Od wtorku, 1 września, kierowcy muszą liczyć się z powrotem zasad rynkowych.
To właśnie perspektywa wyższych cen sprawiła, iż część kierowców zdecydowała się zatankować jeszcze przed północą. Na niektórych stacjach tworzyły się długie sznury samochodów, a oczekiwanie na możliwość podjazdu do dystrybutora trwało znacznie dłużej niż zazwyczaj.
Benzyna może mocno podrożeć
Największe emocje budzą przewidywania dotyczące cen po zakończeniu programu. Według przedstawionych założeń benzyna może zdrożeć choćby o około 1 zł na litrze.
Dla kierowcy tankującego 50 litrów oznaczałoby to dodatkowy wydatek sięgający około 50 zł. Nic więc dziwnego, iż część kierowców postanowiła nie ryzykować i wykorzystać ostatnią okazję do zakupu paliwa w niższej cenie.
Czy po 1 września rzeczywiście czekają nas tak duże podwyżki? To pokażą najbliższe dni. Jedno jest pewne – ostatni dzień programu przyniósł na stacjach benzynowych wyjątkowy ruch, a kierowcy pokazali, iż choćby różnica kilkudziesięciu groszy na litrze może skłonić ich do stania w długiej kolejce.

2 godzin temu









