Kontynuować dobrą passę – zapowiedź meczu z Sokołem Kleczew

mkschojniczanka.pl 1 godzina temu

W sobotę nasi zawodnicy zmierzą się na wyjeździe z Sokołem Kleczew w ramach 6. kolejki Betclic 2 Ligi. Przed tym pojedynkiem nasz przeciwnik zajmuje 16. miejsce w ligowej tabeli mając na swoim koncie 5 punktów. Chojniczanka jest aktualnie na 14. miejscu z jednym oczkiem więcej na koncie. Początek spotkania o godzinie 16:00.

Po raz trzeci w historii zagramy oficjalnie z zespołem z Kleczewa. Bilans naszej drużyny to zwycięstwo i porażka. W rundzie wiosennej w Kleczewie wygraliśmy 2:0 po dublecie Kuby Oleksiewicza. W Chojnicach doznaliśmy druzgocącej porażki 1:4, a honorowego gola zdobył wtedy Dariusz Kamiński.

Nasz sobotni przeciwnik w tym sezonie zdołał już wyeliminować na wyjeździe Unię Skierniewice w Pucharze Polski czy przekonująco wygrać z Rekordem Bielsko-Biała. Trochę inaczej rzecz się ma na wyjazdach, gdzie drużyna z Kleczewa przegrała m.in. 1:6 z Lechią Zielona Góra czy ostatnio 1:6 z Legią II Warszawa czyli ligowymi beniaminkami – Trzeba powiedzieć, iż Sokół u siebie i Sokół na wyjeździe, to zupełnie inny Sokół. W tym sezonie Kleczew jeszcze u siebie nie stracił bramki, więc na to trzeba zwrócić uwagę, bo 0:0 z Podhalem i 3:0 z rekordem bez żadnej straconej bramki, to też o czymś, o czym świadczy. My jedziemy do Kleczewa i musimy też na to zwrócić uwagę, iż ten zespół u siebie jest bardzo niebezpieczny. I tutaj na pewno z dużą powagą i z taką atencją podchodzimy do tego meczu i przygotowujemy się bardzo rzetelnie, żeby wygrać kolejny mecz, bo my dzisiaj mamy taki zespół, który może w tej lidze wygrać z każdym – mówi trener Marek Brzozowski.

Sokół przeszedł latem dużo zmian. Niewątpliwie utrzymanie na szczeblu centralnym trzeba traktować jako sukces (Kleczew to najmniejszy ośrodek w 2 Lidze i przykładając go do naszego regionu, to miasto podobnej wielkości co np. Brusy), ale społeczność Sokoła jest bardzo ambitna i raczej na pewno nie była zadowolona z samej rundy wiosennej, gdzie o utrzymaniu zadecydowały baraże (w lidze Sokół na 15 meczów w 2026 roku zdobył 13 punktów, co nie licząc GKS-u Jastrzębie dawałoby 4 miejsce od końca). Potwierdzał to również w przedsezonowych wypowiedziach szkoleniowiec Sokoła, Tomasz Pozorski – Wiosną były złe momenty, takie, po których czuliśmy się fatalnie, ale udało się to obronić i to jest dla nas najważniejsze. Po czym dodawał: – Na pewno będziemy zespołem dojrzalszym i to przede wszystkim ze względu też na piłkarzy, którzy będą występowali, bo mamy do dyspozycji zawodników, którzy w przeszłości mają w swoim CV bardzo fajne kluby i osiągnięcia. To, czego możemy być pewni, to jest to, iż będzie to zespół bardzo odważny od samego początku. Liga pokazała, iż duże ryzyko może dać bardzo dużą nagrodę i myślę, iż taką dewizą się będziemy kierować. Chcemy jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie w lidze i to jest nasz cel. I tak po intensywnym okienku trener Tomasz Pozorski ma do dyspozycji 14 nowych graczy. W tym przed meczem z Chojniczanką wypożyczono z ŁKS-u młodego, lewego obrońcę – Mateusza Książka mającego na swoim koncie nie tylko minuty na zapleczu Ekstraklasy, ale także regularne występy w młodzieżowych reprezentacjach. Latem szeregi Kleczewian wzmocnili m.in. doświadczony bramkarz Adrian Lis, ograny w ekstraklasie napastnik Kacper Śpiewak czy mający za sobą debiut w pierwszym zespole Lecha Poznań – Jakub Antczak. – Porównując nasz mecz z wiosny, to dzisiaj Sokół jest bardzo zmieniony, bo to tak naprawdę też drużyna zbudowana na nowo. Przeprowadzili jeszcze więcej transferów niż u nas, więc to też się buduje. Dlatego oni też są tak nieprzewidywalni, bo na to wszystko potrzeba czasu – twierdzi szkoleniowiec Chojniczanki.

Przez ostatnie lata mieliśmy jak się okazuje całkiem sporo wspólnych reprezentantów. Dawid Retlewski, Filip Karbowy czy Mateusz Bartosiak grali jeszcze w naszym ostatnim bezpośrednim pojedynku z rundy wiosennej poprzedniego sezonu. Dzisiaj z graczy, którzy grali w Chojnicach i w Kleczewie zostali tylko Mateusz Gawlik rozpoczynający sezon 2012/13 przy M12 oraz Jan Andrzejewski grający w okresie 2020/21 w rezerwach Chluby Grodu Tura. Barwy Sokoła i Chojniczanki w ostatnich latach reprezentowali także: Adrian Ligienza, Jakub Branecki, Mateusz Cegiełka, Michał Grobelny, Sebastian Golak, Oskar Nowak, Arkadiusz Widelski czy Stanisław Wędzelewski.

Wspólne kontakty mieliśmy również w gabinetach i na ławce. Trenerem Sokoła jest Tomasz Pozorski, który wywalczył z tym klubem historyczny awans do II Ligi i utrzymanie na tym poziomie. Trener Pozorski z Chojniczanką był związany w latach 2019-2023 robiąc awans z rezerwami do IV Ligi i będąc w sztabie pierwszego zespołu awans do I Ligi. Naszego sobotniego rywala dobrze zna również były dyrektor sportowy Chojniczanki, Dawid Frąckowiak, który pełnił tę samą funkcję w Kleczewie w latach 2023-2024, gdy Sokół rywalizował w III Lidze. Dyrektor Frąckowiak w sumie w Chojnicach przepracował ponad 5 lat i na swoim koncie ma także awans z naszym zespołem do I Ligi.

Chluba Grodu Tura przystępuje do tego meczu z małą serią dwóch zwycięstw z rzędu. Ostatnio, udało się pokonać Stal pomimo niższego współczynnika goli oczekiwanych (Chojniczanka – 1,06, Stal – 1,48). Po meczu kibice docenili również zaangażowanie i postawę drużyny – Na pewno ta pewność siebie wraca i dużo więcej takiego luzu w zawodnikach, a to też znamionuje lepsze jakościowo mecze. Wierzę w to, iż też będzie więcej sytuacji bramkowych, więcej bramek strzelonych i potencjał tego zespołu będzie widać jeszcze bardziej. My naprawdę na treningach wyglądamy bardzo dobrze i czekamy, żeby to się przełożyło na boisko. Ten mecz ze Śląskiem dał jakiś sygnał, mecz ze Stalową Wolą to był kolejny krok, a teraz jakby chcemy zrobić kolejny. I to nie jest jakby etap zakończony, tylko choćby nie jesteśmy jeszcze w połowie drogi, bo powtarzam, przyszło tutaj 11 zawodników. W 50% ta drużyna się zmieniła i ten proces musi potrwać. Chwilę bym poczekał i dał nam czas, żebyśmy to wszystko mogli poukładać – twierdzi trener Brzozowski.

Sztab szkoleniowy ma przed wyjazdem do Kleczewa do dyspozycji wszystkich zawodników. Ostatnio w kadrze meczowej zabrakło Jakuba Golińskiego i Bartosza Borowskiego, ale było to związane z wdrażaniem tych graczy w trening i ich gotowością do grania na pełnych obrotach Jest to dla nas komfortowa sytuacja, bo praktycznie wszyscy są do dyspozycji. Oczywiście po drodze zdarzały się drobne mikrourazy, ale na dzisiaj nikt nie jest wyłączony. W przypadku Kuby i Bartka to były takie urazy, które się przeciągały i oni też fizycznie muszą dojść do takiego momentu, w którym w stu procentach będziemy przekonani, iż możemy ich wpuścić i nic tam się nie odnowi – mówi trener Chojniczanki.

Mecz z Sokołem nie będzie transmitowany. Na naszych kanałach w mediach społecznościowych (Facebook, Instagram, X) będziemy przesyłać na bieżąco meldunki z placu gry. Trzymajcie kciuki za Chlubę Grodu Tura!

Idź do oryginalnego materiału