Kraków przygotowuje korektę zasad funkcjonowania Strefy Czystego Transportu. Jednym z rozważanych rozwiązań jest dopuszczenie kierowców spoza miasta do korzystania z parkingów Park and Ride znajdujących się w granicach strefy. Pomysł ma ułatwić przesiadkę na komunikację miejską osobom dojeżdżającym z okolicznych gmin. Pojawia się jednak pytanie, czy takie rozwiązanie nie odwróci efektów, które pojawiły się po wprowadzeniu SCT.
SCT zmieniła sposób korzystania z parkingów
Po wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu zauważalna była wyraźna zmiana w funkcjonowaniu systemu parkingów przesiadkowych. Część kierowców z aglomeracji zaczęła korzystać z parkingów położonych poza granicami Krakowa – szczególnie tych przy liniach kolejowych i w mniejszych miejscowościach regionu.
W efekcie w samym Krakowie na parkingach Park and Ride zrobiło się wyraźnie luźniej. Jednocześnie w wielu gminach ościennych małe parkingi przesiadkowe zaczęły się zapełniać niemal z dnia na dzień. Zmiana była wręcz skokowa – tam, gdzie wcześniej parkowało kilkanaście samochodów, nagle pojawiały się dziesiątki kierowców przesiadających się na pociąg lub autobus.
To pokazało, iż system przesiadkowy może działać skuteczniej wtedy, gdy jest rozproszony w całej aglomeracji, a nie skoncentrowany wyłącznie przy granicach miasta.
Korekta SCT może odwrócić ten efekt
Proponowana korekta zasad SCT – polegająca na dopuszczeniu samochodów spoza Krakowa do parkingów P+R w granicach strefy – może jednak ten trend odwrócić.
W praktyce oznaczałoby to powrót części ruchu samochodowego do miasta. Parkingów przesiadkowych w Krakowie jest stosunkowo niewiele, a wiele z nich już dziś zapełnia się bardzo szybko. Ich ponowne otwarcie dla większego ruchu z aglomeracji może spowodować, iż znów będą pełne już w pierwszych godzinach dnia.
Pełne parkingi i ruch na ulicach osiedlowych
Konsekwencje mogą być odczuwalne nie tylko na samych parkingach, ale również w ich bezpośrednim otoczeniu. Wiele krakowskich parkingów P+R znajduje się w pobliżu osiedli mieszkaniowych.
Jeśli liczba samochodów wzrośnie, kierowcy szukający wolnych miejsc mogą zacząć parkować na okolicznych ulicach. W efekcie zwiększy się ruch na drogach osiedlowych, a mieszkańcy będą musieli mierzyć się z dodatkowymi problemami parkingowymi.
W gminach parkingi mogą znów opustoszeć
Jednocześnie w gminach ościennych, gdzie po wprowadzeniu SCT parkingi przesiadkowe zaczęły się dynamicznie zapełniać, może dojść do odwrotnej sytuacji.
Jeżeli kierowcy znów będą mogli wjechać do Krakowa i zostawić samochód na miejskich parkingach P+R, część z nich przestanie korzystać z parkingów regionalnych. W praktyce może to oznaczać, iż na wielu z nich ponownie będzie świecić pustkami, a – jak mówią samorządowcy – „po parkingach będzie hulał wiatr”.
System aglomeracyjny czy powrót ruchu do miasta?
Dyskusja o korekcie zasad Strefy Czystego Transportu pokazuje szerszy problem – wybór między dwoma modelami organizacji ruchu w aglomeracji.
Pierwszy zakłada rozproszony system parkingów i przesiadek w całym regionie, z silną rolą kolei i transportu regionalnego. Drugi sprowadza ruch samochodowy bliżej granic miasta, koncentrując go na kilku parkingach P+R w Krakowie.
Od tego, który model zostanie przyjęty, zależeć będzie nie tylko skuteczność Strefy Czystego Transportu, ale także to, czy ruch samochodowy w Krakowie faktycznie zacznie się zmniejszać.
Grzegorz Górski

2 godzin temu













