Kosmiczne 45:0 młodych Polaków w Baku! Wychowanek Rekordu Bielsko-Biała zamurował bramkę na MŚ

1 godzina temu

Bilansem goli 45:0 reprezentacja Polski U-15 zdemolowała rywali w fazie grupowej turnieju FIFA World Cup & Festival w Azerbejdżanie. Choć przeciwnicy byli z głębokiego piłkarskiego folkloru, sukces cieszy Podbeskidzie. Kluczowym punktem defensywy, która nie straciła ani jednej bramki, jest Jan Pasterny – chłopak, który przez lata szlifował talent w Rekordzie Bielsko-Biała, a swoje pierwsze kroki stawiał w UKS Cieszyn.

Kibice z Bielska-Białej i całego Podbeskidzia mają powody, by z uwagą śledzić doniesienia ze stolicy Azerbejdżanu. W Baku trwa właśnie turniej FIFA U-15 World Cup & Festival. W kadrze narodowej prowadzonej przez trenera Piotra Klepczarka jedną z wiodących ról odgrywa obrońca doskonale znany na lokalnych boiskach. Jan Pasterny udowadnia na międzynarodowej arenie, iż szkolenie młodzieży w naszym regionie stoi na najwyższym poziomie.

Z Cieszyna przez Cygański Las do Ekstraklasy

Droga Janka do koszulki z orzełkiem na piersi to modelowy przykład harmonijnego rozwoju. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w UKS Cieszyn, skąd gwałtownie trafił pod skrzydła trenerów w Rekordzie Bielsko-Biała. W Cygańskim Lesie młody defensor spędził najważniejsze lata, wyrastając na czołową postać nie tylko swojej drużyny, ale i całej reprezentacji Śląska.

Świetne występy w biało-zielonych barwach Rekordu sprawiły, iż upomniała się o niego jedna z najlepszych akademii w kraju – KGHM Zagłębie Lubin. To właśnie jako gracz miedziowych Pasterny wywalczył sobie stałe miejsce w reprezentacji Polski rocznika 2011.

Profesor defensywy w formacie 8v8

Turniej w Azerbejdżanie rozgrywany jest w specyficznej, niezwykle wymagającej formule. Zespoły rywalizują w 8-osobowych składach na zmniejszonym boisku, a mecze realizowane są 2 x 20 minut. Dla obrońców taki format to prawdziwy chrzest bojowy – gra jest niesamowicie dynamiczna, akcje przenoszą się błyskawicznie, a na błędy i dekoncentrację po prostu nie ma miejsca.
W tych warunkach wychowanek Rekordu radzi sobie znakomicie. Janek imponuje uniwersalnością – świetnie czyta grę jako środkowy obrońca, a w razie potrzeby potrafi zdominować całą szerokość boiska jako nowoczesny, wybiegany wahadłowy.

Festiwal strzelecki z egzotycznymi rywalami

Bądźmy jednak obiektywni – faza grupowa była dla Polaków spacerkiem, a klasa rywali pozostawiała wiele do życzenia. Patrząc na piłkarską mapę świata, Biało-Czerwoni mierzyli się z zespołami z głębokiej egzotyki. Prawdziwego oporu w grupie AC po prostu nie było.
Polacy odprawili z kwitkiem Gruzję (4:0), Namibię (5:0) oraz Bermudy (5:0). Prawdziwy popis strzelecki dali w starciach z Brytyjskimi Wyspami Dziewiczymi (11:0) oraz Wyspami Świętego Tomasza i Książęcą, gdzie padł hokejowy wynik 20:0!

Rola Janka w tych meczach polegała przede wszystkim na bezwzględnej koncentracji. Przy tak ogromnej dominacji z przodu, formacja obronna musiała pilnować, by nie dać się zaskoczyć z pojedynczych kontrataków. Zachowanie czystego konta i kosmiczny bilans 45:0 we wszystkich pięciu pojedynkach to świetna statystyka, ale na ostateczne laury dla defensywy przyjdzie jeszcze czas.

Prawdziwy sprawdzian w fazie play-off

Teraz zabawa w Baku definitywnie się kończy. Czas na fazę pucharową (play-off), w której margines błędu wynosi zero, a rywale będą o klasę, jak nie dwie, mocniejsi.

Pierwszą przeszkodą w drodze po medale będzie dynamiczna reprezentacja Kenii. To spotkanie pokaże realną siłę polskiej obrony i zweryfikuje formę naszego zawodnika na tle wymagającego przeciwnika. Bielsko-Biała trzyma kciuki za swojego wychowanka

Idź do oryginalnego materiału