Koszmar kapitana i porażka w Zawierciu. Energa Indykpol AZS wraca bez punktów

1 godzina temu
Zdjęcie: Koszmar kapitana i porażka w Zawierciu. Energa Indykpol AZS wraca bez punktów


Siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn walczyli ambitnie na terenach Mistrzów Polski, jednak musieli uznać wyższość Aluron CMC Warty Zawiercie, przegrywając spotkanie 1:3. Mecz przyniósł sporo emocji, ale odsłonił też bolesny moment – kontuzję kapitana olsztyńskiej drużyny.

Ambitny początek i wygrany pierwszy set

Pojednek w Zawierciu nie był dla akademików z Kortowa łatwym zadaniem. Podopieczni Daniela Plińskiego przystępowali do tego starcia po bilansie jednego zwycięstwa i dwóch porażek w nowym sezonie (w tym ostatniej domowej przegranej 0:3 z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle).

Mimo trudnego rywala, olsztynianie rozpoczęli spotkanie z odwagą i dobrą energią. Wyjściowy skład w delegacji tworzyli: Kozub, Majchrzak, Cieślik, Halaba, Karlitzek, Szwarc oraz libero Hawryluk. Pierwsza partia to wyrównany bój punkt za punkt, w którym goście zachowali zimną krew w końcówce. Po skutecznym ataku Arthura Szwarca oraz błędach gospodarzy, Energa Indykpol AZS zasłużenie wygrał otwierającego seta 25:23.

Dominacja gospodarzy i pechowy uraz kapitana

Od drugiego seta do głosu doszli jednak Mistrzowie Polski. Choć olsztynianie potrafili niwelować straty, gospodarze przejęli inicjatywę w kluczowych momentach, wygrywając drugą odsłonę do 20, a trzecią – po świetnej grze blokiem i w polu serwisowym – wyraźnie do 16.

Czwarty set przyniósł dramatyczne chwile, które wstrząsnęły ekipą z Warmii i Mazur. Jan Hadrava, kapitan Zielonej Armii, upadł nieszczęśliwie podczas wykonywania zagrywki i musiał zostać zniesiony z boiska. Siatkarz został niezwłocznie przewieziony do szpitala, gdzie czeka na szczegółowe wyniki badań.

Mimo trudnej sytuacji mentalnej, olsztynianie próbowali walczyć. Dobry fragment zaliczył Moritz Karlitzek czy Nicolas Halaba, jednak rozpędzeni Jurajscy Rycerze kontrolowali wydarzenia na parkiecie, zamykając czwartą partię wynikiem 25:20 i całe spotkanie 3:1. Statuetka MVP zasłużenie trafiła w ręce Jakuba Popiwczaka.

„Pokazaliśmy, iż z nami zawsze trzeba będzie się liczyć […] Dziś niestety drużyna z Zawiercia zagrała lepiej na zagrywce, więcej obroniła piłek, była po prostu lepsza i dlatego wygrała” – podsumował po meczu Jakub Ciunajtis.

Czas na domową Hali Urania

Akademicy nie mają jednak czasu w odpoczynek. Szansę na przełamanie i rehabilitację przed własną publicznością będą mieli już w najbliższy poniedziałek, 9 listopada o godzinie 17:30, kiedy to w Hali Urania zmierzą się z Bogdanką LUK Lublin. Kibiców czeka emocjonujące widowisko – wszystkie bilety na to spotkanie zostały już wyprzedane.

źródło: Materiały prasowe/Energa Indykpol AZS Olsztyn

Idź do oryginalnego materiału