KOSZYKÓWKA. Pierwsza porażka lidera. Contimax MOSiR Bochnia przegrywa z Energą Toruń

bochniazbliska.pl 1 godzina temu

To miało być wielkie święto koszykówki w hali przy ulicy Poniatowskiego i widowisko godne starcia na samym szczycie tabeli. Niestety, tym razem bocheńskie koszykarki musiały uznać wyższość rywalek. W sobotnim hicie Contimax MOSiR Bochnia przegrał na własnym parkiecie z Energą Toruń 82:93. Dla podopiecznych z Bochni to pierwsza porażka w bieżącym sezonie, która przerywa ich kapitalną serię zwycięstw.

Sobotnie starcie zapowiadało się jako prawdziwy hit i bezpośrednia batalia o układ na szczycie tabeli. Bocheński zespół przystępował do meczu z fotela lidera i kompletem zwycięstw na koncie.

Od pierwszych minut na parkiecie widać było ogromną determinację obu ekip. Koszykarki z Torunia od samego początku narzuciły jednak bardzo wysokie, intensywne tempo i wyrobiły sobie przewagę dzięki znakomitej skuteczności w grze ofensywnej. Rywalki niezwykle sprawnie wykorzystywały szanse w walce pod tablicami i raz po raz znajdowały czyste pozycje do rzutów z dystansu. Mimo agresywnej obrony ze strony Contimaxu, torunianki konsekwentnie budowały zaliczkę punktową.

Niezależnie od głośnego dopingu bocheńskiej publiczności i walki po obu stronach parkietu, koszykarki z Torunia zdołały zbudować przewagę, której nie oddały do końcowej syreny. Mecz obfitował w wiele udanych akcji ofensywnych z obu stron, jednak ostatecznie to przyjezdne cieszyły się z wygranej.

Choć pierwsza przegrana w okresie zawsze pozostawia niedosyt, to starcie z tak wymagającym przeciwnikiem dało bocheńskiemu sztabowi szkoleniowemu cenny materiał do analizy. Bocheńska drużyna udowodniła już w tym sezonie swój ogromny potencjał ofensywny i z pewnością dołoży wszelkich starań, aby wyciągnąć wnioski z tej porażki przed kolejnymi ligowymi pojedynkami.

Składamy wielkie podziękowania bocheńskim kibicom za stworzenie znakomitej atmosfery na trybunach! O terminie i szczegółach kolejnego wyjazdowego starcia Contimaxu będziemy informować na łamach naszego portalu.

Patryk Kmiecik

Idź do oryginalnego materiału