Zanim pojawiły się reklamy i szyldy, Kraków mówił ? i to dosłownie. Na placach targowych handel miał swój rytm, a sprzedawcy przyciągali klientów głosem, pomysłem i charakterem. Zawołania przekupek, okrzyki handlarzy i dźwięki codziennego targowania tworzyły unikalny pejzaż akustyczny miasta. W tym odcinku 'wsłuchujemy' się w te dawne głosy i sprawdzamy, czy ich echo można odnaleźć także dziś.