Kraków potraja budżet na szczepienia przeciwko meningokokom typu B. Prezydent Miszalski: to inwestycja w zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców

2 godzin temu

Od października 2024 roku stolica Małopolski realizuje szczepienia ochronne przeciwko meningokokom typu B. Jest to jedna z najgroźniejszych bakterii atakujących najmłodsze dzieci. W związku z ogromnym zainteresowaniem mieszkańców władze miasta trzykrotnie zwiększyły budżet programu z pierwotnych 1,25 mln zł do prawie 2,75 mln zł.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podkreśla, iż „inwestycja w szczepienia to inwestycja w zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców”. W miarę jak rosło zainteresowanie, miasto aneksowało umowę (pierwotnie zawartą na trzy lata) i sukcesywnie zwiększało środki. Dzięki temu udało się objąć ochroną znacznie większą grupę dzieci niż planowano na starcie.

Pełen cykl szczepienia przeciwko meningokokom typu B obejmuje maksymalnie trzy dawki. U najmłodszych dzieci proces może trwać choćby kilkanaście miesięcy, co stanowi spore wyzwanie logistyczne dla miejskich przychodni i rodziców.

Samorząd nie wystarczy – apel do Ministerstwa Zdrowia

Mimo dynamicznego rozwoju programu Kraków otwarcie przyznaje: rola samorządu jest jedynie uzupełniająca wobec ogólnokrajowego systemu ochrony zdrowia. Miasto przygotowuje oficjalne wystąpienie do Ministerstwa Zdrowia z wnioskiem o włączenie szczepień przeciw meningokokom typu B do koszyka świadczeń gwarantowanych finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Taka decyzja oznaczałaby stabilne, ogólnopolskie finansowanie i możliwość objęcia programem znacznie szerszej grupy dzieci.

Obecny program kończy się w listopadzie 2026

Zgodnie z obecnymi ustaleniami program miejski obowiązuje do końca listopada 2026 roku i nie może być przedłużony aneksem. Władze Krakowa deklarują jednak, iż w razie braku decyzji na poziomie centralnym będą szukały możliwości kontynuacji szczepień w kolejnych latach z własnych środków.

Pozytywne trendy epidemiologiczne

Dane Państwowej Inspekcji Sanitarnej potwierdzają, iż w Polsce obserwujemy spadek liczby inwazyjnych zakażeń meningokokowych. W pierwszym kwartale 2025 roku zanotowano 82 przypadki, a w analogicznym okresie 2026 roku już tylko 44. Eksperci są zgodni: szeroko prowadzone szczepienia należą do najskuteczniejszych narzędzi ograniczania ryzyka.

Groźna bakteria nie wybiera wieku ani płci

Zakażenie wywołują bakterie Neisseria meningitidis (dwoinki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych), zwane potocznie meningokokami. Do przeniesienia dochodzi drogą kropelkową – wystarczy bliski kontakt z chorą osobą lub bezobjawowym nosicielem. Najwyższe ryzyko dotyczy niemowląt do 1. roku życia, ale zachorowania zdarzają się również u dzieci do 5. roku życia oraz u nastolatków i młodych dorosłych w wieku 16–21 lat.

Choroba meningokokowa rozwija się błyskawicznie. Najczęściej prowadzi do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych lub sepsy (posocznicy). Rzadziej wywołuje zapalenie płuc, ucha środkowego czy osierdzia. Bez szybkiej interwencji może skończyć się trwałym kalectwem lub śmiercią.

Patryk Trzska

Idź do oryginalnego materiału