Kraków rozpoczyna kolejny etap przygotowań do ważnej inwestycji przeciwpowodziowej na Prądniku Czerwonym. W terenie, w rejonie Sudołu Dominikańskiego, odbyła się wizja lokalna z udziałem przedstawicieli Zarządu Infrastruktury Wodnej, Wód Polskich oraz projektantów. Celem było sprawdzenie uwarunkowań technicznych i przestrzennych przed opracowaniem dokumentacji dla kanału ulgi, który ma przejąć nadmiar wód potoku i ograniczyć ryzyko podtopień.
Sprawdzają teren, sieci i możliwości realizacji inwestycji
Podczas wizji lokalnej analizowano najważniejsze warunki terenowe, które będą miały wpływ na przebieg i sposób realizacji inwestycji. Sprawdzano możliwości dojazdu ciężkiego sprzętu, ukształtowanie terenu oraz stan uzbrojenia podziemnego, czyli przebieg sieci elektroenergetycznych, wodociągowych, gazowych, ciepłowniczych oraz kanalizacji sanitarnej i opadowej.
Projektanci oceniali również warunki gruntowe oraz wszystkie potencjalne ograniczenia, które mogą mieć znaczenie przy projektowaniu kanału. Chodzi między innymi o istniejącą zabudowę, drzewa, stare fundamenty czy linie wysokiego napięcia. Wszystko po to, aby wybrać wariant przebiegu kanału ulgi, który będzie jednocześnie bezpieczny, skuteczny i możliwy do wykonania w gęsto zurbanizowanej przestrzeni.
Powstanie kilka wariantów przebiegu kanału
Wykonawca przygotuje teraz kilka wariantów przebiegu kanału ulgi dla wód potoku Sudołu Dominikańskiego. Opracowane zostaną także modele hydrologiczne, dokumentacja środowiskowa oraz pełna dokumentacja techniczna inwestycji.
To właśnie te analizy mają przesądzić, którędy kanał powinien zostać poprowadzony, aby jak najlepiej spełniał swoją funkcję, a jednocześnie nie powodował kolizji z istniejącą infrastrukturą i jak najmniej ingerował w otoczenie.
Jednym z największych wyzwań będzie ulica Lublańska
Szczególnie trudnym elementem planowanego przedsięwzięcia jest przecięcie sześciopasmowej ulicy Lublańskiej. To jeden z najbardziej wymagających odcinków z punktu widzenia technicznego, dlatego podczas wizji terenowej omawiano kilka nowych koncepcji rozwiązania tego problemu, dostosowanych do intensywnie zabudowanego miejskiego otoczenia.
Równolegle trwa analiza, czy w tym rejonie konieczne będzie zastosowanie rurociągu tłocznego, czy wystarczy grawitacyjne odprowadzenie wody. Ostateczna decyzja ma zapaść po wykonaniu modelowania hydrodynamicznego, które wskaże najbardziej efektywne i bezpieczne rozwiązanie.
Możliwy także zbiornik retencyjny przy Zaczarowanej Dorożce
Podczas spotkania w terenie omawiano również możliwość wprowadzenia elementów błękitno-zielonej infrastruktury. Jednym z rozważanych rozwiązań jest budowa zbiornika retencyjnego w rejonie Zaczarowanej Dorożki.
Taki obiekt mógłby pełnić podwójną funkcję. Z jednej strony wspierałby system odwodnieniowy, z drugiej mógłby stać się elementem przyjaznym mieszkańcom, wpisującym się w coraz częściej stosowaną w miastach ideę łączenia infrastruktury technicznej z funkcjami rekreacyjnymi i środowiskowymi.
Inwestycja ma chronić przed podtopieniami
Choć teren, przez który przebiega Sudół Dominikański, jest dziś mocno zurbanizowany, planowana inwestycja ma realnie poprawić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe tej części Krakowa. Szczególne znaczenie będzie miała dla mieszkańców rejonu ulicy Dobrego Pasterza, gdzie podczas intensywnych opadów dochodziło do problemów z nadmiarem wody.
Nowy kanał ulgi ma przejmować nadmiar wód z potoku i kierować je do większego cieku, odciążając najbardziej newralgiczne przepusty. W praktyce oznacza to zwiększenie ochrony przed podtopieniami i lepsze przygotowanie miasta na coraz częstsze zjawiska nawalnych deszczy.
Dokumentację przygotuje AECOM Polska
Warto przypomnieć, iż Gmina Miejska Kraków podpisała umowę z firmą AECOM Polska Sp. z o.o. na opracowanie dokumentacji projektowej kanału ulgi. Wartość kontraktu wynosi 3,6 mln zł.
Przygotowanie dokumentacji to najważniejszy etap, od którego zależy dalsza realizacja inwestycji. Miasto liczy, iż dzięki temu projektowi uda się nie tylko ograniczyć skutki gwałtownych opadów, ale też zwiększyć poczucie bezpieczeństwa mieszkańców Prądnika Czerwonego.
Grzegorz Górski
(foto. ZIW)

1 miesiąc temu














