Kryzys przychodni lekarza rodzinnego w powiecie? Dla POZ jest alternatywa w szpitalu. I nie chodzi o wieczorynkę

1 godzina temu

W Gostyniu slychać o tym coraz głośniej, ale ten proces trwa od dłuższego czasu i dotyka pacjentów z całego powiatu. Coraz częściej pacjenci skarżą się na to, iż w niektórych przychodniach „całują klamkę” od gabinetu lekarza rodzinnego, do którego są zapisani. Podobno szczególnie mieszkańcy z gminy Krobia czują się pod tym względem „traktowani po macoszemu” przez lekarzy POZ. Skutki można zauważyć w gostyńskim szpitalu powiatowym - przed weekendem, a zwłaszcza przed tą dłuższą przerwą w pracy.

Przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej, z przyjmującymi tam lekarzami rodzinnymi, przeżywają załamanie. Można powiedzieć to o całym powiecie. Jedna z przychodni zaczyna „kuleć”, wydłuża się oczekiwanie na wizytę u lekarza rodzinnego, ale za to pacjenci kieruje się do szpitalnej izby przyjęć. Wystarczy wejść tutaj w piątek po godzinie 15.00, to zauważymy długą kolejkę osób, oczekujących na wizytę lekarza dyżurnego - mówi Krzysztof Gaszek, dyrektor administracyjny w SP ZOZ w Gostyniu.

Dyrekcja SP ZOZ w Gostyniu zaznacza, iż ze świadczeń w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, jakie udzielane są w szpitalu powiatowym, korzystają też mieszkańcy powiatu śremskiego.

- Nie przesadzamy mówiąc, iż pacjenci w szpitalu czekają już od 15.00 na udzielenie świadczeń w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, czyli w ramach tak zwanej wieczorynki. Tłumaczą, iż w przychodni nie ma ich lekarza rodzinnego, albo iż trzeba czekać, ponieważ lekarze nie przyjmują w tym dniu, kiedy pacjent potrzebuje pomocy, kiedy jest chory, tylko terminy są długie - uzupełnia Krzysztof Gaszek.

Dlatego między innymi zdecydowała się otworzyć przychodnię POZ w szpitalu. Od 1 czerwca w poradni podstawowej opieki zdrowotnej w szpitalu, do dyspozycji pacjentów będą dwaj lekarze rodzinni, gabinet mieści się w obrębie izby przyjęć - w gabinecie „nocnym”, w ciągu dnia, dokładnie od godz. 8.00 do 18, będzie przyjmował lekarz rodzinny.

Karolina Wachowiak, dyrektor SP ZOZ w Gostyniu zastanawia się nad niewielką przebudową holu, żeby pacjenci udający się na wizytę do lekarza rodzinnego, nie musieli wchodzić do gabinetu przez izbę przyjęć. Wraz z projektem złożono wniosek o pozyskanie funduszy z zewnątrz. Jest szansa na zdobycie 300 000 zł na przebudowę szpitalnego holu.

Idź do oryginalnego materiału