Nie tak miał wyglądać hit 4. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi w Ostrowie Wielkopolskim. Moonfin Magnus Ostrów przegrał na własnym torze z Abramczyk Polonią Bydgoszcz 39:51, notując trzecią porażkę z rzędu. Goście potwierdzili aspiracje do awansu, a gospodarze coraz wyraźniej pogrążają się w kryzysie.
Obiecujący początek i szybka odpowiedź gości

Spotkanie rozpoczęło się po myśli Ostrowian. Świetnie spisali się juniorzy – Filip Seniuk i Paweł Sitek, którzy już w drugim biegu zapewnili swojej drużynie podwójne zwycięstwo. Wydawało się, iż gospodarze mogą postawić trudne warunki faworytowi.
Polonia jednak błyskawicznie odpowiedziała. W trzecim wyścigu kapitalnie wystartował Wiktor Przyjemski, a Krzysztof Buczkowski popisał się skuteczną jazdą na dystansie. Od tego momentu goście zaczęli przejmować kontrolę nad meczem.
Decydujący cios w środkowej fazie
Kluczowy dla losów spotkania okazał się fragment od ósmego do dziewiątego biegu. Najpierw duet Łoktajew – Huckenbeck wygrał podwójnie, a chwilę później to samo uczynili Woźniak i Przyjemski. Przewaga bydgoszczan urosła do dwunastu punktów i gospodarze nie byli w stanie jej odrobić.
W ekipie Ostrowa jedynym zawodnikiem na wysokim poziomie był Frederik Jakobsen, który zdobył aż 16 punktów i wygrał pięć biegów. Wsparcie otrzymał jedynie od ambitnych juniorów, przede wszystkim Pawła Sitka.
Liderzy zawiedli na całej linii
Zupełnie inaczej wyglądała postawa liderów Moonfin Magnusa. Tai Woffinden zdobył zaledwie 5 punktów i miał ogromne problemy zarówno na starcie, jak i na dystansie. Jeszcze gorzej zaprezentował się Chris Holder – były mistrz świata wywalczył tylko jeden punkt i był cieniem samego siebie.
Nierówna jazda Gleba Czugunowa sprawiła, iż ciężar zdobywania punktów spoczywał praktycznie wyłącznie na Jakobsenie. To zdecydowanie za mało, by myśleć o wygranej z tak równym zespołem jak Polonia.
Nadzieja zgasła w 14. biegu
Ostrowianie próbowali jeszcze wrócić do meczu. Przed biegami nominowanymi zmniejszyli straty do ośmiu punktów (35:43), jednak ich nadzieje ostatecznie rozwiały się w wyścigu czternastym. Przez większość dystansu prowadził Paweł Sitek, ale na ostatnim okrążeniu został wyprzedzony przez Szymona Woźniaka i Wiktora Przyjemskiego.
Ostatni bieg wygrał Jakobsen, ale nie miało to już wpływu na końcowy wynik.
Polonia bez słabych punktów, Ostrów z ogromnymi problemami
Abramczyk Polonia Bydgoszcz zaprezentowała się jak drużyna kompletna – równa, skuteczna i pozbawiona słabych ogniw. Każdy z zawodników dołożył ważne punkty, a szczególnie dobrze wypadli Woźniak, Przyjemski i Łoktajew.
W Ostrowie sytuacja wygląda odwrotnie. Po czterech kolejkach zespół ma zaledwie dwa punkty i coraz więcej powodów do niepokoju. Trener Tomasz Bajerski zapowiada zmiany w składzie – rozważany jest m.in. powrót Jonasa Seifert-Salka.
Woffinden krytycznie o torze
Po meczu głos zabrał Tai Woffinden, który nie ukrywał frustracji. Brytyjczyk zapowiedział, iż zamierza zmienić podejście do startów w Ostrowie. Jak przyznał, nie widzi sensu dalszych treningów na miejscowym torze i w przyszłości będzie traktował domowe spotkania jak wyjazdowe – przyjeżdżając dopiero w dniu meczu.
Zawodnik zwrócił uwagę na przygotowanie nawierzchni. Według niego przez cały czas trenował na przyczepnym torze, natomiast w dniu zawodów był on wyjątkowo śliski, co znalazło odzwierciedlenie w słabych czasach biegów i problemach z dopasowaniem sprzętu.
Kibice nie gryzą się w język
Po spotkaniu wśród kibiców nie brakowało ostrych opinii. Wielu z nich otwarcie krytykuje postawę najbardziej doświadczonych zawodników.
Bartek Z. napisał wprost, iż osoby odpowiedzialne za zakontraktowanie Holdera i Woffindena powinny ponieść konsekwencje, podkreślając brak walki i ambicji z ich strony.
Sławek Sz. zwrócił uwagę, iż na tle drużyny wyróżniają się Jakobsen, Seniuk i Sitek, a pozostali zawodnicy nie spełniają oczekiwań. Zasugerował również potrzebę zmian w składzie.
Sytuacja robi się poważna
Choć to dopiero początek sezonu, sytuacja Moonfin Magnusa Ostrów jest bardzo trudna. Brak formy liderów, problemy sprzętowe i możliwe zmiany kadrowe pokazują, iż drużyna stoi przed poważnym wyzwaniem. jeżeli gwałtownie nie nastąpi przełom, walka o czołowe miejsca może pozostać jedynie w sferze marzeń.

1 godzina temu













