Można powiedzieć, iż w tych dniach celebrujemy największy i najważniejszy pogrzeb w historii ludzkości – mówił na antenie Radia Kielce ks. prof. Marcin Kowalski, biblista, członek Papieskiej Komisji Biblijnej. W Wielki Piątek chrześcijanie przeżywają mękę i śmierć Jezusa. To refleksyjny dzień postu i smutku – przyznaje gość Radia Kielce.
– Smutek to emocja, która zmusza nas do nieuciekania od problemu, który jest przyczyną smutku, ale wejścia w niego i odkrycia tego, co powoduje ból, zastanowienia się nad tym. I dojrzewania, bo śmierć i cierpienie jest czasem najgłębszego dojrzewania – podkreśla.
Gość Radia Kielce zwrócił uwagę, iż Liturgia Wielkiego Piątku, mimo widocznych społecznych zmian, przez cały czas przyciąga tłumy wierzących.
– To jest jak taki pogrzeb bliskiej osoby, na którym trzeba być – mówi. Jednocześnie ocenia, iż z Wielkiego Piątku płynie uniwersalne przesłanie do wierzących i niewierzących, by spróbować oswoić tajemnicę śmierci, która dotyczy każdego człowieka.
– Od starożytności po współczesność byli filozofowie, którzy unikali mówienia o śmierci i cierpieniu, ponieważ uważali, iż po śmierci nic nie ma i nie należy się tym przejmować. To nurt epikurejski. Byli też tacy filozofowie, którzy zwracali uwagę, iż cierpienie i śmierć nie zależą od nas, więc i tak musimy je dźwigać. Byli i tacy, którzy zachęcali, by o tym nie myśleć. Uciekanie od części naszego życia, jaką jest śmierć i cierpienie jest drogą donikąd. Wielki Piątek stawia nas w obliczu tej tajemnicy i każe ją potraktować poważnie. Wszyscy cierpimy. Trudne momenty i choroby nie zostaną nam oszczędzone – zwraca uwagę.
Duchowny podkreśla, iż chrześcijaństwo ma lekarstwo na lęk przed śmiercią i przemijaniem.
– Bo wchodzimy w nią razem z Jezusem. To chyba jedyny terapeuta, który pozwala zdjąć lęk śmierci. Ustawia ją w całościowej perspektywie, iż śmierć jest częścią historii naszego życia, która prowadzi do zmartwychwstania. To także istotny element towarzyszenia umierającym tym, którzy cierpią – sprawić, żeby zobaczyli, iż ten bardzo trudny dla nich i dla nas moment jest częścią większej narracji naszego życia. To jest po prostu historia, w której śmierć i cierpienia mają także swoje miejsce – podkreśla ks. Marcin Kowalski.
W kontekście współczesnych wojen, jakie ogarnęły m.in. Ziemię Świętą, ks. prof. Marcin Kowalski zaznacza, iż śmierć Jezusa także była efektem konfliktów i przemocy aparatu państwa oraz świątyni. Zdecydowano się wyeliminować człowieka, którego uznano za groźnego i dla Żydów i dla Rzymian.
– Piłat tylko pozornie służy sprawiedliwości, pozornie słucha Jezusa i szuka prawdy, o którą go dopytuje. Jednocześnie nie rozpoznaje jej, jest na nią zamknięty. Wydaje się, iż próbuje go ocalić, ponieważ przedstawia alternatywę, w której może uwolnić Jezusa albo Barabasza, wiedząc doskonale, iż Barabasz, czyli powstaniec żydowski będzie oczywistym wyborem dla Żydów wobec Jezusa. Wolą patriotę niż kontrowersyjnego rabina z Galilei. Więc ostatecznie Piłat zdradza sprawiedliwość. W tym dramacie Jezusa jest także dramat zdradzonej sprawiedliwości wszystkich wojen, konfliktów, które wyrastają z tego, iż jedno serce jest zbyt tchórzliwe, by opowiedzieć się za prawdą – dodał kapłan. – Tak właśnie funkcjonują wszystkie wielkie reżimy, one zaczynają się od okłamanego ludzkiego serca, które chce być okłamane, które nie znajduje w sobie odwagi, żeby walczyć o prawdę i sprawiedliwość – podkreślił.
We wszystkich kościołach odbędą się dziś także nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Również Radio Kielce zaprasza na chwile refleksji. Wychodząc naprzeciw szczególnie tym, którzy nie będą mogli dziś udać się do kościołów – po godzinie 18.00 zaczniemy na naszej antenie retransmisję Miejskiej Drogi Krzyżowej, która przeszła ulicami Kielc w Wielki Wtorek.



5 godzin temu









