KSZO dał sobie odebrać zwycięstwo w ostatnich sekundach

2 godzin temu
Zdjęcie: KSZO dał sobie odebrać zwycięstwo w ostatnich sekundach


W 28. kolejce Betclic 3. Ligi walczący o awans KSZO 1929 Ostrowiec tylko zremisował na własnym stadionie z Pogonią-Sokołem Lubaczów 1:1 (0:0).

Prowadzenie dla gospodarzy uzyskał w 58. wprowadzony 120 sekund wcześniej Dawid Kroczek, wyrównał w doliczonym czasie gry były piłkarz Pomarańczowo-Czarnych Łukasz Mazurek.

Bartosz Klebaniuk, bramkarz KSZO 1929 Ostrowiec, ocenił, iż goście mieli zdobyciu wyrównującej bramki wiele szczęścia.

– Rozmawiałem z Łukaszem po meczu i powiedział mi, iż on adekwatnie dośrodkowywał tę piłkę. Ona skoczyła na jakiejś kępce, poszła bez rotacji, no i wyszedł z tego strzał życia. Tak naprawdę straciliśmy bramkę z niczego i to najbardziej boli. Ciężko było odbić ten strzał, nastawiłem się na to, żeby przeciąć piłkę, ona poszła bez rotacji w światło bramki. na pewno możemy jedynie być gdzieś źli na siebie, iż nie zamknęliśmy tego meczu i nie strzeliliśmy drugiej bramki – podkreślił.

Kacper Grzesik, trener Pogoń Sokoła Lubaczów, zaznaczył, iż miał nakreślony plan na to spotkanie.

– Wiadomo, iż nigdy to nie jest to w stu procentach i idealnie, ale plan był i zespół próbował go realizować. W drugiej połowie słabiej to wyglądało, szczególnie po straconej bramce. Przeciwnik próbował utrzymać ten wynik, ale w końcówce troszkę szczęścia nam dopisało i wywozimy stąd punkt – podsumował.

Dla trenera KSZO 1929 Artura Renkowskiego ten remis to jak porażka.

– Pierwsza połowa bardzo słaba w naszym wykonaniu. Przegrywaliśmy mnóstwo pojedynków jeden na jeden, gdzie zawodnicy gości wychodzili spod naszego pressingu. Pozmienialiśmy w drugiej części, widać było poprawę i tych odbiorów na połowie przeciwnika było na tyle dużo, iż powinniśmy zdobyć kolejne gole. Sami sobie na to zapracowaliśmy, iż tak się skończyło. Nikt tego nie zrobił, żaden przypadek, łut szczęścia, ja w takie rzeczy nie wierzę. Nawarzyliśmy sobie tego piwa i trzeba to dźwignąć, bo tego nie zrobiliśmy. Pozostało sześć spotkań, a w przypadku baraży dziewięć. Taki poziom jaki zaprezentowaliśmy, na pewno nie jest wystarczający, żeby grać w drugiej lidze i tego celu nie osiągniemy. Nie zasłużyliśmy na zwycięstwo, mamy tyle punktów, ile mamy i żeby spełniać te marzenia trzeba się poprawić – podkreślił.

W następnej kolejce, piłkarze KSZO 1929 zmierzą się w sobotę, 2 maja w Tarnobrzegu z Siarką.


Idź do oryginalnego materiału