KSZO udanie zainaugurował piłkarską wiosnę

1 godzina temu
Zdjęcie: 24.08.2025. Derbowy mecz 4. kolejki Betclic 3. Ligi: Naprzód Jędrzejów - KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski / Fot. Adrian Karwat – Radio Kielce


Po zimowej przerwie wrócili do gry piłkarze Betclic 3. Ligi. W 20. kolejce rozgrywek zespół KSZO 1929 Ostrowiec pokonał na wyjeździe Wiślan Skawina 2:0 (1:0).

Bramki dla Pomarańczowo-Czarnych zdobyli Maksym Horżuj w 29. oraz Damian Lepiarz w 66.

Trener KSZO Artur Renkowski był zadowolony i z wyniku i z postawy drużyny.

– Myślę, iż pokazaliśmy lepszą wersję zespołu niż na jesieni. Mieliśmy czas popracować, zrobić transfery oraz mądrze dołożyć kilka elementów do naszej gry, żeby była ona lepsza niż poprzednio. Dzisiaj to już było widoczne. Początek meczu należał do gospodarzy, ale od 15 minut wróciliśmy do gry i do końca pierwszej połowy wyglądaliśmy naprawdę dobrze, dokumentując przewagę bramką. Początek drugiej połowy również był dość ciężki, gdzie przeciwnik miał kilka rzutów wolnych przed naszym panem karnym. Faktycznie przejął przewagę i kontrolę nad meczem. Druga bramka zabiła mecz. Cieszy w szczególności postawa zmienników w tym meczu, którzy wnieśli naprawdę dużą intensywność i sprawili, iż ta końcówka meczu była już dość spokojna. Zagraliśmy bardzo wyrachowanie, czekaliśmy na swoje momenty, pilnowaliśmy tyłów i pokazaliśmy taką dojrzałość faworyta – zaznaczył szkoleniowiec.

Kapitan Hutników Paweł Czajkowski przyznał, iż było to w pełni zasłużone zwycięstwo.

– Cieszymy się z pierwszej wygranej w pierwszym meczu na trudnym terenie z dobrze zorganizowaną, dobrą drużyną. Mieliśmy ten mecz pod kontrolą od początku do końca. Zagraliśmy na zero z tyłu, więc to też cieszy i to dobry początek rundy w naszym wykonaniu. Bramkę w swoim debiucie zdobył Maksym Horżuj. Na pewno na nią zasłużył, gdyż bardzo dobrze wyglądał w okresie przygotowawczym. Jest to dla niego ważne i cenne, iż w pierwszym meczu zdobywa bramkę. Jak sam powiedział, nieważne kto strzela, ważne, iż drużyna wygrywa. Myśleliśmy, iż gospodarze bardziej będą chcieli rozgrywać piłkę od tyłu. Starali nam się zagrozić długim podaniem. Dobrze sobie z tym radziliśmy. Lepiej piłką w pierwszej połowie. W drugiej z determinacją i wolą walki zagraliśmy na zero. Nie straciliśmy bramki i dowieźliśmy ten wynik do końca – podsumował.

W następnej kolejce, w sobotę 7 marca, piłkarze KSZO 1929 w derbach regionu zmierzą się na własnym stadionie z Naprzodem Jędrzejów.


Idź do oryginalnego materiału