ZAKSA nie wykorzystała szansy. Kędzierzynianie ulegli Projektowi Warszawa po tie-breaku

2 godzin temu
Spotkanie w hali im. Kazimierza Pietrzyka rozpoczęło się pod dyktando gości, którzy w premierowej odsłonie byli zdecydowanie lepszym zespołem. Już po kilku wymianach warszawiacy wyszli na prowadzenie, a w połowie seta ich przewaga wzrosła do siedmiu oczek. Gospodarze grali bardzo niemrawo i ostatecznie stać ich było na zdobycie zaledwie 18 oczek.Drużyna Andrei Gianiego od początku drugiego seta prezentowała się zdecydowanie lepiej, czego efektem było kilkupunktowe prowadzenie kędzierzynian. Szkoleniowiec gości już w pierwszej fazie seta musiał dwukrotnie prosić o przerwę, ale nie wybiło to z rytmu naszych siatkarzy. Goście co prawda zdołali odrobić część strat, ale uważnie grająca ZAKSA w końcówce kontrolowała grę i zasłużenie wyrównała stan meczu (25:20). Trzeci set zakończył się również po myśli naszych siatkarzy, choć w tym wypadku przez długi czas oba zespoły toczyły wyrównaną walkę - zadecydowała świetna postawa miejscowych w drugiej fazie seta.Ogromne emocje kibice oglądali w czwartej partii. Żadnemu z zespołów nie udało się odskoczyć od rywala na dystans większy niż trzy punkty, a w końcówce gra toczyła się na przewagi. Nasz zespół przy stanie 25:24 miał piłkę setową, ale zagrywkę zepsuł Igor Grobelny, a po chwili kędzierzynianie dwa razy z rzędu nadziali się na blok gości i był remis (25:27).W tie-breaku przyjezdni błyskawicznie objęli wysokie prowadzenie, wykorzystując fatalną postawę naszych siatkarzy. ZAKSA złapała na chwilę oddech i zdołała zmniejszyć stratę do trzech oczek, jednak goście po chwili znów odskoczyli i w pełni zasłużenie wygrali decydujące starcie.ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Projekt Warszawa 2:3 (28:25, 25:20, 25:20, 25:27, 10:15).
Idź do oryginalnego materiału