Problem potwierdził się w momencie, kiedy wozy strażackie jadące do pożaru utknęły w korku spowodowanym przez nowe oznakowanie. Strażacy z jednostki przy ul. Dąbrowskiego stracili blisko minutę na wyjazd na akcję. Okazało się, iż nikt nie konsultował zmian z komendą straży pożarnej przed ich wprowadzeniem.
Rzecznik Urzędu Miasta Gorzowa Wiesław Ciepiela zapowiedział, iż nowa organizacja ruchu będzie tematem posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, a służby miejskie zaproponują tam nowe rozwiązania.
„Ktoś nie zrobił inwentaryzacji”. Radni o błędach na Dąbrowskiego
Teraz urzędnicy wycofują się z tego rozwiązania. Informację o planowanych zmianach potwierdzili radni podczas debaty na antenie Radia Gorzów.
- Prezydent zapowiedział, iż to się ma zmienić. Ta infrastruktura zostanie tam przemodelowana, przebudowana. Tak, żeby było ok - poinformował radny Albert Madej.
Radni wskazują, iż projekt od początku był wadliwy, ponieważ nikt nie wziął pod uwagę sąsiedztwa strażaków. - Można by było to zrobić od razu dobrze. Tylko ktoś nie zrobił dobrej inwentaryzacji, nie spojrzał, nie usiadł. Ktoś nie przyjrzał się, iż ważnym elementem tego układu jest umiejscowienie Państwowej Straży Pożarnej i korek, jaki tam się tworzył, spowodował to, co spowodował. Teraz były postawione pachołki, żeby nauczyć kierowców jeździć zgodnie ze śluzą. I to spowodowało korek. Jakby nie było tych pachołków, to każdy podjeżdżający by się rozjechał, tak jak było do tej pory. Sytuacja dynamiczna - punktował radny Madej.
Gorzów to nie Holandia. Ścieżki rowerowe to „sztuka dla sztuki”
Zdaniem radnego Tomasza Rafalskiego, śluza na Dąbrowskiego to błąd, który był widoczny dla wszystkich kierowcy od samego początku. Podkreślił, iż w Gorzowie ścieżki rowerowe są wciskane w każdą wolną przestrzeń i nazwał to sztuką dla sztuki.
- To był ewidentny błąd. Przeciętny kierowca wiedział, iż to jest miejsce, w którym może być groźnie. Buduje się ścieżki na ilość, wciska czasami nie tam, gdzie trzeba. Powoduje się spowolnienie ruchu samochodów, mimo iż nie jest to bardzo uczęszczane miejsce. Gorzów to nie jest idealna Holandia czy Belgia - ocenia Tomasz Rafalski.
Pułapka na Dzieci Wrzesińskich? „Będą problemy”
To nie jedyny problem w centrum. Radny Cezary Żołyński ostrzega przed kolejnym bublem projektowym, w którym nowa ścieżka rowerowa zagraża bezpieczeństwu i może doprowadzić do tragedii. Chodzi o wjazd w ul. Dzieci Wrzesińskich.
- Wjeżdżający w Dzieci Wrzesińskich samochód nie będzie widział rowerzysty za plecami, bo nie jesteś w stanie się tak obrócić. Podpowiadam to już któryś miesiąc, iż tam trzeba rozwiązać to znakami, bo inaczej będą problemy - ostrzega Cezary Żołyński.

2 godzin temu













