Tragiczny wypadek w metrze. Cztery stacje zamknięte, ogromne utrudnienia mogą potrwać dłuższy czas

1 godzina temu

Dramatyczne zdarzenia w warszawskim metrze. W niedzielne popołudnie, 29 marca, doszło do wypadku z udziałem pasażera na stacji Pole Mokotowskie. Służby ratunkowe i policja pracują na miejscu. Pociągi zostały skierowane na pętle, a dla tysięcy pasażerów uruchomiono komunikację zastępczą.

Fot. Warszawa w Pigułce

Tragedia w metrze na M1. Pociągi kursują w pętlach

Do zdarzenia doszło po godzinie 13:00. Choć pierwsze zgłoszenia mówiły o stacji Politechnika, Metro Warszawskie potwierdziło, iż do wypadku doszło na stacji Pole Mokotowskie. Na miejscu są już służby ratunkowe, policja i straż pożarna.

Jak poinformowała Anna Bartoń, rzeczniczka Metra Warszawskiego, na stacji Pole Mokotowskie doszło do zdarzenia z udziałem pasażera. Na miejscu pracują służby. Dodaje, iż utrudnienia mogą potrwać długo.

Jak kursuje metro? Linia M1 podzielona na dwie części

Z powodu wypadku pociągi nie kursują na kluczowym odcinku między stacjami Centrum a Wilanowska. Ruch został zorganizowany w dwóch niezależnych pętlach:

  • Młociny < — > Centrum
  • Wilanowska < — > Kabaty

Oznacza to, iż pasażerowie chcący przejechać z północy na południe miasta muszą liczyć się z koniecznością przesiadek i skorzystania z transportu naziemnego. Stacje Politechnika, Pole Mokotowskie, Racławicka i Wierzbno są w tej chwili wyłączone z obsługi pasażerskiej.

Komunikacja zastępcza: Trasa linii ZM1

Zarząd Transportu Miejskiego (WTP) podjął natychmiastową decyzję o uruchomieniu autobusowej linii zastępczej ZM1, która ma przejąć potoki pasażerów z zamkniętego odcinka metra. Autobusy kursują na następującej trasie:

Metro Wilanowska 12 – Al. Niepodległości – Batorego – Waryńskiego – Plac Konstytucji – Marszałkowska – Metro Świętokrzyska.

Służby apelują do pasażerów o sprawdzanie aktualnych komunikatów na tablicach informacyjnych oraz w aplikacjach mobilnych. Czas przejazdu linią zastępczą może być znacznie wydłużony ze względu na niedzielny ruch w centrum miasta.

Fot. WTP

Idź do oryginalnego materiału